Na początku meczu wydawało się, że Real Madryt powinien wygrać to spotkanie. Jak czułeś się po meczu?
Cóż, źle. Zdenerwowany. Byliśmy źli, gdy pomyśleliśmy sobie, że mimo dobrej pierwszej połowy, Murcia z nami zremisowała. Musimy jednak spoglądać na dobre strony i pozytywem jest to, że nadal zajmujemy pozycję lidera.
Co się stało, że drużyna w drugiej połowie tak drastycznie obniżyła poziom gry?
Nie możemy szukać wymówek co do drugiej części. Nie będziemy mówili o zmęczeniu, podróżach, czy innych rzeczach. Drużyna zagrała dobrze. Na drugą połowę zabrakło nam odrobiny motywacji. W pierwszej połowie rzeczy wychodziły nam tak, jak tego chcieliśmy. A później wszystko się załamało.
Remis ten można tłumaczyć zmęczeniem po meczach reprezentacyjnych?
Tak, ale cóż z tego, skoro grasz w tak wielkiej drużynie? W takich klubach normalnym jest posiadanie wielu piłkarzy grających w reprezentacjach, którzy daleko podróżują, by zagrać w barwach swego kraju.
Wydaje się, że po słabym dla Ciebie początku sezonu wreszcie przekonałeś Schustera i wywalczyłeś miejsce w drużynie.
Na chwilę obecną, fakt, że gram w wyjściowej jedenastce schodzi na dalszy plan, najważniejsza jest drużyna i to, że wczoraj nie potrafiliśmy odnieść zwycięstwa. Jest jeszcze za wcześniej, by cokolwiek na ten temat powiedzieć, pozostaję spokojny.
Wczorajszy mecz był dla was obniżką morale?
Nie. Potrzebujemy odpoczynku i zaczynamy myśleć o środowym meczu w Lidze Mistrzów.
Gago: Nadal jesteśmy liderami
Argentyński pomocnik po meczu
REKLAMA
Komentarze (27)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się