Menu
/ marca.com

Cannavaro: Mam szczęście, że nie gram we Włoszech

Obrońca Realu krytykuje ostatnie wydarzenia we Włoszech

Obrońca Realu Madryt, Fabio Cannavaro, nie wahał się użyć ostrych słów krytyki, by skomentować ostatnie wydarzenie z włoskiego futbolu, kiedy to zastrzelony został fan Lazio przez policjanta, który próbował rozdzielić bijących się chuliganów rzymskiego klubu i Juventusu.

"W takich momentach czuję, że mam szczęście, iż nie gram we Włoszech. Takie incydenty stawiają nasz futbol i kraj w złym świetle", powiedział kapitan reprezentacji Włoch, który znajduje się aktualnie ze swoją kadrą w toskańskim mieście Coverciano. Cannavaro powiedział ponadto, iż takie zdarzenia nie mają miejsca w hiszpańskiej piłce, gdzie wszystko jest surowiej kontrolowane. "Stadion Realu Madryt pełen jest małych dzieci i rodzin, grupy Ultrasów są małe i kontrolowane", dodał Fabio.

Włoch uważa również, że w jego ojczyźnie występuję większa presja niż w Hiszpanii: "Sędziowie mylą się także w Hiszpanii, ale to nie ta sama presja co we Włoszech". "Przerwanie rozgrywek mogłoby spowodować dezorganizację", stwierdził Canna i dodał na zakończenie, iż zawieszenie reprezentacji "byłoby zbyt surowe".

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!