Obrońca Realu Madryt, Fabio Cannavaro, nie wahał się użyć ostrych słów krytyki, by skomentować ostatnie wydarzenie z włoskiego futbolu, kiedy to zastrzelony został fan Lazio przez policjanta, który próbował rozdzielić bijących się chuliganów rzymskiego klubu i Juventusu.
"W takich momentach czuję, że mam szczęście, iż nie gram we Włoszech. Takie incydenty stawiają nasz futbol i kraj w złym świetle", powiedział kapitan reprezentacji Włoch, który znajduje się aktualnie ze swoją kadrą w toskańskim mieście Coverciano. Cannavaro powiedział ponadto, iż takie zdarzenia nie mają miejsca w hiszpańskiej piłce, gdzie wszystko jest surowiej kontrolowane. "Stadion Realu Madryt pełen jest małych dzieci i rodzin, grupy Ultrasów są małe i kontrolowane", dodał Fabio.
Włoch uważa również, że w jego ojczyźnie występuję większa presja niż w Hiszpanii: "Sędziowie mylą się także w Hiszpanii, ale to nie ta sama presja co we Włoszech". "Przerwanie rozgrywek mogłoby spowodować dezorganizację", stwierdził Canna i dodał na zakończenie, iż zawieszenie reprezentacji "byłoby zbyt surowe".
Cannavaro: Mam szczęście, że nie gram we Włoszech
Obrońca Realu krytykuje ostatnie wydarzenia we Włoszech
REKLAMA
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się