Dwaj zawodnicy Realu Madryt, Robinho i Baptista, którzy nie wrócili na czas ze zgrupowania reprezentacji Brazylii, będą musieli złożyć odpowiednie wytłumaczenia, usprawiedliwiające ich nieobecność na czwartkowym treningu. Wprawdzie oficjalna strona klubu podała, iż powodem absencji był problem z przelotem, jednak hiszpańska prasa wiąże to raczej z huczną zabawą, jaką po meczu z Ekwadorem zorganizowali Canarinhos. Wczoraj Pedja Mijatović spotkał się w Valdebebas z Berndem Schusterem, gdzie wspólnie zdecydowali, iż niezbędne będzie podjęcie odpowiednich kroków w tej kwestii.
Po poleceniu zawodnikom, aby zostali w ojczyźnie i zabronieniu im wyjazdu do Barcelony na najbliższy mecz ligowy, przyjdzie pora na wysłuchanie ich wytłumaczenia. Opóźnienie powrotu do Hiszpanii negatywnie odbiło się na sytuacji sportowej klubu, zatem Robinho i Baptista poniosą tego konsekwencje – po stawieniu się w Madrycie będą musieli trenować, nie dostaną dnia wolnego.
Jeśli okaże się, że spóźnienie było spowodowane niedbałością i nieodpowiedzialnością piłkarzy, zostaną poddani karze, zgodnie z wewnętrznym systemem klubu. Władze Realu Madryt mają też zamiar w większym stopniu kontrolować swoich zawodników, gdy ci przebywają na zgrupowaniach reprezentacji narodowych. Albo będą się na nie wybierać prywatnymi samolotami, albo zostanie im przydzielona osoba towarzysząca.
Robinho i Baptista będą się tłumaczyć
Klub nie jest zadowolony z ich opóźnionego powrotu ze zgrupowania
REKLAMA
Komentarze (53)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się