Pewni zawodnicy reprezentacji Brazylii postanowili okazale uczcić ostatni eliminacyjny mecz do Mistrzostw Świata, w którym to Canarinhos rozstrzelali drużynę Ekwadoru. Jak podaje dziennik O'Globo, zawodnik Realu Madryt, Robinho oraz jego dobry przyjaciel z Barcelony, Ronaldinho postanowili zorganizować wielką zabawę dla reszty kadry. Świętowanie do białego rana miało miejsce w jednej z najbardziej znanych dyskotek w Río de Janeiro, gdzie Brazylijczycy dawali upust swoim emocjom po zwycięskim spotkaniu.
Robinho, który w meczu z Ekwadorem wziął udział w najpiękniejszej akcji spotkania, ośmieszając obrońców przeciwnego zespołu, wydawał się być najbardziej ożywionym piłkarzem Canarinhos i to on postanowił zapłacić za całą zabawę. Jak podaje brazylijski dziennik, dyskoteka obfitowała w wiele trunków, tańców oraz kobiet. Ponadto zawodnik Królewskich wyszedł w nocy na ulicę, aby zakupić prezerwatywy, które następnie rozdał zaproszonym gościom. Gazeta zapewnia, że Robinho poprosił aż o 40 prezerwatyw.
Jednak ze swojej strony, Robson zaprzecza doniesieniom brazylijskiego dziennika. Robinho wyznał, że zabawa była zorganizowana przez jednego ze swoich przyjaciół. Przypomniał również, że już niedługo poślubi swoją narzeczoną, która jest w piątym miesiącu ciąży.
Szalona zabawa Robinho i Ronaldinho
Robson zakupił aż 40 prezerwatyw na jedną noc
REKLAMA
Komentarze (116)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się