Środkowy obrońca Realu Madryt, Christoph Metzelder ze szczerością wyznał po wczorajszym meczu, że rzut karny po faulu na Natalio powinien zostać odgwizdany. Jednak kataloński arbiter spotkania, Alvarez Izquierdo źle zinterpretował to zagranie i ostatecznie nie podyktował jedenastki, co zdenerwowało i oburzyło wszystkich zawodników Almeríi.
- Tak, powinien być rzut karny. Mamy szczęście, że sędzia tego nie zauważył. Zostawiłem nogę w miejscu i przyznam, że nastąpił kontakt z przeciwnikiem - wyznał Christoph, śmiejąc się jednocześnie pod nosem. Metzelder zdaje sobie sprawę z tego, że po jego zagraniu przeciwnicy mieliby wielką szansę na wyrównanie.
Niemiecki obrońca, oprócz historii z rzutem karnym, poruszył również kwestię kontuzji, z którą musiał kończyć spotkanie. Metzelder wyjawił, że odczuwa bóle w mięśniach, które spowodowane były wielkim wysiłkiem, jaki włożony był we wczorajszy pojedynek.
Metzelder: Powinien być rzut karny
Niemiec przyznaje się, że sfaulował zawodnika Almeríi
REKLAMA
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się