Cesc Fabregas przyznał wczoraj na antenie radia Marca, że otrzymał tego lata ofertę od Realu Madryt. Prezes Ramon Calderon i dyrektor sportowy Mijatović kontaktowali się z nim by zaproponować mu przejście do stolicy Hiszpanii. Pomocnik Arsenalu chciał rozwiać wszelkie wątpliwości odnośnie jego rozmów z władzami klubu z Cocha Espina i powiedział, że nie było szans na to, by występował w ekipie Mistrza Hiszpanii w tym sezonie: - To oczywiste, że nie dałem nikomu słowa – wyznał.
Cesc potwierdził pojawiające się w lecie informacje na temat negocjacji, jakie prowadził z nim Calderon i Mijatović: - Rozmawialiśmy przez chwile. Obaj sprawiali wrażenie dobrych i serdecznych ludzi. Prawda jest taka, że zawsze będę im wdzięczny za to. Powiedziałem, co miałem powiedzieć i w końcu zadecydowałem, że zostanę w Arsenalu – powiedział.
Niepewna przyszłość
W dalszej części wywiadu młody Hiszpan stwierdził, że ma przed sobą jeszcze wiele lat gry, więc nie wiadomo, co może się jeszcze wydarzyć w jego karierze. - Wiem, że będę miał jeszcze wiele szans w życiu i, że będę musiał z nich skorzystać. Ale cokolwiek się stanie, zawsze będę ufał moim umiejętnościom. Wiem, że jestem bardzo młody. Wiem również, że jeśli będę ciężko pracował, będę miał przed sobą wiele lat gry, o ile kontuzje będą mnie omijać. Jeśli będę dawał z siebie maksimum, życie odpłaci mi się kolejnymi szansami.
- Zadecydowałem, że pozostanę i wierzę, że będę trwał przy tej decyzji, a moja rodzina będzie ze mną. Ale przyszłość nigdy nie jest pewna. Jestem zadowolony z decyzji, którą podjąłem – zakończył.
Cesc: Nie dałem nikomu słowa
Fabregas potwierdził, że otrzymał ofertę od władz Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (88)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się