Real Madryt zwołał Zwyczajne i Nadzwyczajne Walne Zgromadzenia socios-delegatów na sobotę 21 listopada w hali koszykarskiej w ośrodku Realu Madryt. Pierwsze z nich obejmie tradycyjne tematy finansowe. Drugie tradycyjnie dotyczy jednorazowych spraw wyjątkowych i wyczekiwano, czy w końcu prezes Florentino Pérez podda pod głosowanie swój plan sprzedaży części teoretycznych udziałów w klubie zewnętrznemu podmiotowi. Nadzwyczajne Zgromadzenie zwołano, ale będzie ono dotyczyło tylko i wyłącznie przegłosowania kandydatury Rafaela Nadala jako nowego członka zarządu.
To kolejne Walne Zgromadzenie, na którym socios-delegaci nie otrzymają oficjalnej propozycji zmiany struktury właścicielskiej klubu i sprzedaży części udziałów w działalności Realu Madryt zewnętrzem inwestorowi. Florentino pierwszy raz mówił o opracowaniu nowej struktury, która zabezpieczy majątek Realu Madryt i jego socios, na Walnym Zgromadzeniu 11 listopada 2023 roku. Od tamtej pory kończyło się tylko na wypowiedziach, w tym komentarzach prezesa w trakcie kampanii wyborczej.
Florentino Pérez wiosną w rywalizacji wyborczej podkreślał, że sprzedaż takich udziałów ma ustalić wartość Realu Madryt i zapowiadał, że od razu po zakończeniu wyborów chce zwołać zgromadzenie i przeprowadzić referendum. Od wyborów temat jednak całkowicie ucichł, a teraz ponownie brakuje go w agendzie corocznego spotkania socios.
Co ważne, Walne Zgromadzenie musiałoby najpierw większością uprawnionych delegatów rozpisać referendum, ale w nim następnie do wprowadzenia propozycji zmiany struktury, która ciągle nie jest oficjalnie ogłoszona, potrzeba byłoby poparcia ponad połowy wszystkich socios uprawnionych do głosowania, a nie tylko uczestników referendum. Przy spisie z czerwcowych wyborów, obejmującym 75219 uprawnionych, oznaczałoby to minimum 37610 głosów „za”. Dla porównania: w czerwcowych wyborach zagłosowało łącznie 33555 socios, a Florentino otrzymał 21741 głosów.
AS w tej sprawie komentuje, że klub ciągle pracuje nad propozycją, ale temat jest bardzo złożony pod względem prawnym i wciąż te prace nie zostały zakończone.
Z kolei Vozpópuli twierdzi, że po ogłoszeniu wyników wyborów zaufani współpracownicy prezesa ostatecznie zalecili mu spowolnienie realizacji projektu z obawy, że nie uzyska on niezbędnego poparcia w ewentualnym referendum. Sam prezes jest ciągle w pełni przekonany o konieczności otwarcia części działalności Realu Madryt na kapitał prywatny.
Z dotychczas ujawnionych informacji wynika, że obecnie rozważane rozwiązanie zakłada utworzenie zależnej spółki handlowej, do której klub wytransferowałby swoją działalność komercyjną i która pozwoliłaby pozyskać nowych inwestorów bez formalnego przekształcania klubu w sportową spółkę akcyjną. Współpracownicy Florentino wybadali już zainteresowanie dużych międzynarodowych inwestorów, w tym, według niektórych źródeł, otoczenia Bernarda Arnaulta, właściciela spółki LVMH, do której należy seria marek luksusowych na czele z Louisem Vuittonem, od roku sponsorem klubu.
Należy spodziewać się, że najbliższe komentarze Florentino w tej sprawie otrzymamy 21 listopada w trakcie jego przemówienia bądź opcjonalnie przy odpowiedziach na pytania delegatów.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.