Florentino Pérez od dawna zabiegał o włączenie Rafy Nadala do władz Realu Madryt, ale dopiero teraz udało się doprowadzić rozmowy do końca. Według źródeł El Mundo obie strony były zainteresowane współpracą i czekały na odpowiedni moment. Ten nadszedł po ustabilizowaniu sytuacji sportowej drużyny, która wygrała między innymi Klasyk na Camp Nou. Dla prezesa Królewskich pozyskanie jednego z najbardziej rozpoznawalnych hiszpańskich sportowców jest również ważnym ruchem wizerunkowym po burzliwych wyborach. Formalnie nominację Nadala musi jeszcze zatwierdzić Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie, które odbędzie się 21 listopada.
Czerwcowe wybory pokazały, że nie wszyscy socios popierają kierunek obrany przez Florentino. Obecny prezes zdobył 65% głosów, ale jego rywal Enrique Riquelme uzyskał pozostałe 35%. Jednym z głównych tematów kampanii był pomysł utworzenia spółki zależnej, w której zewnętrzny inwestor mógłby objąć około 5% udziałów w piłkarskim biznesie Realu Madryt. Riquelme zdecydowanie sprzeciwiał się tej propozycji, ostrzegając przed stopniową prywatyzacją klubu. Od wyborów temat zszedł jednak na dalszy plan, a w porządku obrad listopadowego zgromadzenia nie znalazło się głosowanie nad zmianą modelu własnościowego. Zamiast tego najważniejszym punktem części nadzwyczajnej będzie zatwierdzenie nominacji Nadala.
Co ciekawe, były tenisista utrzymuje bardzo dobre relacje z Riquelme. Należąca do przedsiębiorcy firma Cox sponsoruje drużynę Rafa Nadal Academy występującą w rozgrywkach padla Hexagon Cup, a także Team Rafa, który rywalizuje w mistrzostwach świata elektrycznych łodzi motorowych UIM E1 Series. Podczas kampanii wyborczej pojawiały się nawet pogłoski, że Nadal może wesprzeć kandydaturę Riquelme. Sam zainteresowany zaprzeczył jednak tym doniesieniom, podkreślając, że choć łączą go dobre stosunki z biznesmenem, darzy również ogromnym szacunkiem Florentino Péreza.
Jak informuje El Mundo, właśnie po czerwcowych wyborach sprowadzenie Nadala stało się jednym z priorytetów obecnego zarządu. Jednym z największych zwolenników tego pomysłu był José Ángel Sánchez, dyrektor generalny klubu. Przez kolejne miesiące prowadzono rozmowy i wymieniano wiadomości, aż ostatecznie osiągnięto porozumienie. „Obie strony tego chciały”, zapewniają źródła dziennika. Sam Riquelme pozytywnie zareagował na ogłoszenie nominacji, choć nie zapomniał o swoich postulatach. „Z tobą Real wygrywa i, jak wielokrotnie rozmawialiśmy, Real zawsze jest na pierwszym miejscu. Jestem pewien, że pomożesz nam zapobiec sprzedaży klubu”, napisał w mediach społecznościowych, zwracając się do Nadala.
Początkowo rola 40-letniego Hiszpana w zarządzie ma być przede wszystkim symboliczna, ale plan zakłada stopniowe zwiększanie jego zaangażowania w funkcjonowanie klubu. Niewykluczone, że w dalszej perspektywie Nadal stanie się również kandydatem na następcę Florentino. Już w 2023 roku przyznawał publicznie, że chciałby kiedyś zostać prezesem Realu Madryt. Na razie nie spełnia jednak wszystkich wymagań statutowych. Najważniejszym z nich jest co najmniej 20-letni nieprzerwany staż jako socio, który w jego przypadku upłynie w 2031 roku. Obecna kadencja Florentino kończy się natomiast w 2030 roku.
Ewentualna kandydatura Nadala wymagałaby również przedstawienia poręczenia bankowego odpowiadającego co najmniej 15% budżetu wydatków klubu, zabezpieczonego prywatnym majątkiem osób tworzących jego zarząd. Do ewentualnej walki o prezesurę pozostaje więc jeszcze daleka droga i na razie nie ma mowy o oficjalnym wskazaniu następcy. Według El Mundo jedno jest jednak pewne: sprowadzenie Nadala daje Florentino ważne wzmocnienie wizerunkowe, a dyskusja o przyszłości Realu Madryt po zakończeniu jego prezesury zyskuje nowego, niezwykle rozpoznawalnego bohatera.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.