Cały piłkarski świat wstrzymał oddech na wieść o krytycznym stanie Antonio Puerty. Niestety, wielka nadzieja hiszpańskiego futbolu nie zdołała wyjść z niego. O godzinie 14:30 piłkarz zmarł w szpitalu Virgen del Rocío w Sewilli. Miał 22 lata.
Tragedia zaczęła się o godzinie 22:29 czasu polskiego w sobotę, kiedy Antonio zasłabł w czasie meczu Sevilla - Getafe. Dzięki brawurowej interwencji swoich kolegów z drużyny, piłkarz nie zakrztusił się własnym językiem. Po chwili odzyskał przytomność i o własnych siłach opuścił murawę w towarzystwie Palopa i Drago. W szatni znowu stracił przytomność i został przewieziony do szpitala. Według lekarzy, aż pięciokrotnie dochodziło do zatrzymania akcji serca.
Dziś o 13:07 poinformowano, że stan piłkarza znacznie się pogorszył, o czym pisaliśmy wcześniej.
Na stadionie Ramón Sánchez-Pizjuán zostanie wystawiona kapliczka, gdzie kibice będą mogli uczcić pamięć zmarłego piłkarza. Dzisiejszy mecz Sevilli w el. Ligi Mistrzów został odwołany. LFP podała, że każdy mecz następnej kolejki La Liga rozpocznie się minutą ciszy.
Kondolencje spływają z całego świata. Nie zabrakło ich też ze strony Realu Madryt. Oficjalny komunikat klubu głosi, iż Real pragnie wyrazić ogromny ból w sprawie śmierci Antonio. Całe madridismo solidaryzuje się z rodziną piłkarza, drużyną Sevilli i kibicami tego klubu. To ogromna strata dla całego sportowego świata.
Antonio był jedną z największych nadziei hiszpańskiej piłki. Mając zaledwie 22 lata zdążył już zadebiutować w reprezentacji Hiszpanii, a z Sevillą zdobyć pięć trofeów (dwa puchary UEFA, Superpuchar Europy, Superpuchar Hiszpanii i Puchar Króla). Mimo młodego wieku, był uważany za jednego z najlepszych lewoskrzydłowych obrońców na świecie. Rozmiaru tragedii dopełnia fakt, że zostawił ciężarną żonę.
Żegnaj Antonio! Hasta siempre, campeón.
Antonio Puerta odszedł z tego świata
Piłkarz Sevilli zmarł o godz 14:30.
REKLAMA
Komentarze (1449)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się