Drużyna przegrała w dwóch ostatnich wielkich meczach z PSG i Realem Madryt. Teraz wygrała z Alavés, ale to kolejny wymagający tydzień. Czy zaległym zadaniem dla Barcelony w tym sezonie jest wygrana z kimś wielkim? Na przykład, z Aston Villą czy Atlético, by powiedzieć Europie „Jesteśmy na miejscu”?
[uśmiech] Nie... My wiemy, że na tym poziomie wszystko może się zdarzyć. Jak mówiłem, przeciwko Realowi wynik mógł być też inny. Podobnie przeciwko PSG. Tak to wygląda. W tych spotkaniach okoliczności były szczególne, ale nadal wierzymy w siebie. Czujemy się pewnie, bo wygraliśmy przecież 11 meczów z rzędu. Oczywiście ponieśliśmy dwie porażki i wiem, że być może bardziej się na nich skupiacie. Ok, na waszym miejscu być może robiłbym to samo. Ja jednak wierzę w mój zespół i myślę, że w sobotę również pokazaliśmy, na co nas stać. Teraz przed nami kolejny mecz, do którego musimy się również dobrze przygotować. To ważne spotkanie, bo gramy w Lidze Mistrzów i chcemy znaleźć się w pierwszej ósemce w tabeli. Taki jest nasz cel i dlatego nad tym pracujemy.
Pracujesz już od pewnego czasu w Hiszpanii. Wspomniałeś właśnie, że wygraliście 11 meczów, a potem przyszły dwie porażki i skupiamy się na tych dwóch przegranych zamiast na 11 zwycięstwach. Czy zaskakują cię takie komentarze i pojawiające się teraz wątpliwości? Mówi się, że Barça jest bardzo dobra w starciach ze słabszymi zespołami, ale kiedy przyjeżdżają dwaj wielcy rywale, przegrywa i ocena już jest inna. Czy to cię zaskoczyło? Czy świat futbolu jest pod tym względem niesprawiedliwy?
[śmiech] Nie, taka jest rzeczywistość. Tak to wygląda, a my musimy udowodnić swoją wartość. Wiesz, myślę, że nie graliśmy naszej najlepszej piłki. Było ku temu wiele powodów i wiemy, jakie one były, ale jak zawsze nie jest to wymówka. Wyniki mogły być inne, ale na końcu uważam, że gramy na tym samym poziomie co Real i również PSG. Ja skupiam się bardziej na kolejnych meczach. Nie lubię oglądać się za siebie, zarówno na porażki, jak i zwycięstwa. Dla mnie liczy się następne spotkanie, a teraz jest nim mecz z Aston Villą. Potem jest Atlético. Oczywiście to dwa wielkie spotkania, ale ostatecznie mamy ogromną jakość, która pozwala nam wygrywać i realizować nasze cele. Na cele to wygranie La Ligi, ale również Ligi Mistrzów. Jestem w 100% przekonany, że mamy odpowiednią jakość i możemy pisać historię. Właśnie dlatego każdego dnia bardzo ciężko pracujemy. Te dwie porażki niczego w tej kwestii nie zmieniły. Nic się nie zmieniło. Tyle mogę powiedzieć, nic więcej. Bo to normalne, że w futbolu więcej uwagi poświęca się takim rzeczom. Gdybym był po waszej stronie, robiłbym to samo, bo to bardziej interesujące: rozmawiać o porażce i słabościach zespołu [uśmiech]. Oczywiście, to normalne.
Mecz Barcelony z Aston Villą rozpocznie się o 21:00 na Camp Nou. W Polsce spotkanie będzie można obejrzeć na CANAL+ Extra 1 w serwisie CANAL+ Online [współpraca].
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.