Edy Tavares ustanowił kolejny indywidualny rekord. W meczu z San Pablo Burgos najpierw zablokował rzut Doumbouyi. Już to było wyjątkowym wydarzeniem, ponieważ środkowy wyrównał historyczny rekord Frana Vázqueza. Chodzi o liczbę bloków. W trzeciej kwarcie doszło do jeszcze ważniejszego momentu, bo poprzez blok na Koprivicy Edy ustanowił nowy rekord. Spotkanie zatrzymano, żeby nagrodzić zawodnika. Fran Vázquez pożegnał się z pierwszą pozycją po 13 latach.
„Nie wierzyłem w to do momentu, w którym to się wydarzyło, ponieważ aby zatrzymać mecz, musi wydarzyć się coś bardzo ważnego. Starałem się to przeżyć z największą możliwą intensywnością, cieszyć się tą chwilą, ponieważ to jest coś, co zdarza się tylko raz w życiu”, powiedział Edy.
„Niesamowite, że zatrzymano mecz, żebym mógł świętować ten historyczny moment z moją rodziną i żeby moje dzieci mogły to zobaczyć. Nie wiem, czy to zapamiętają, ale przynajmniej ja to zapamiętam na zawsze. Zawsze myślałem o tym, że zbliżam się do rekordu. Chciałem pobić go jak najszybciej, żeby zdjąć z siebie tę presję i grać dalej normalnie. Osiągnięcie czegoś takiego w najlepszej lidze na świecie jest czymś wielkim i na zawsze to zapamiętam”, dodał.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.