REKLAMA
REKLAMA

Nie do przejścia

Ibrahima Konaté odbudował się po trudnym sezonie w Liverpoolu i stał się opoką defensywy José Mourinho. Wniósł więcej siły do zespołu oraz dodatkowo dodał pewności Deanowi Huijsenowi.

REKLAMA
REKLAMA
Nie do przejścia
Ibrahima Konaté i Lamine Yamal. (fot. Getty Images)

Jak stwierdza dziennik AS, El Clásico było pierwszym wielkim egzaminem dla Ibrahimy Konaté. Środkowy obrońca, który w ubiegłym sezonie mierzył się w Liverpoolu z ogromną krytyką za swoje występy i brak przedłużenia kontraktu, na Camp Nou był prawdziwą skałą w defensywie. José Mourinho od samego początku oczekiwał od swoich zawodników „głodu”, nie tylko podczas meczów, ale również na treningach. Konaté jasno zrozumiał przekaz portugalskiego szkoleniowca. „Nie powiedział nam niczego szczególnego. Skupia się tylko na jednym, czyli na wygrywaniu kolejnych meczów… Mourinho ma niesamowitą aurę, której nie posiada wielu trenerów. Kiedy zaczyna mówić, wszyscy go słuchają i okazują mu szacunek. To wielki trener i wszyscy w szatni doskonale wiedzą, że chcemy razem z nim odnosić sukcesy”, podkreślał Francuz na konferencji prasowej przed spotkaniem z Lipskiem.

Intensywność w grze 27-latka nie podlega dyskusji. Na koncie ma łącznie 12 zablokowanych strzałów, co pod tym kątem czyni go najlepszym graczem Królewskich. Drugi Antonio Rüdiger ma o cztery strzały zablokowane mniej. Przez swoje świetne warunki fizyczne Konaté utrudnia życie rywalom. To właśnie siła jest jedną z jego największych zalet, dlatego Mourinho z aprobatą przyjął informację o jego transferze. Francuz mocno ustawił poprzeczkę i wyprzedził w hierarchii doświadczonego Rüdigera, który obecnie pełni funkcję pierwszego zmiennika. Z kolei Dean Huijsen latem postawił sobie za cel zwiększenie fizyczności w swojej grze i właśnie w byłym piłkarzu The Reds ma punkt odniesienia. Właśnie to może być jeden z głównych powodów tego, że reprezentant Hiszpanii coraz częściej prezentuje bardziej zachowawcze podejście do gry w obronie, dodaje AS.

REKLAMA
REKLAMA

Początki nie były jednak łatwe. Pod koniec sierpnia, podczas ligowego debiutu na Santiago Bernabéu przeciwko Realowi Sociedad, Konaté popełnił błąd w akcji, która zakończyła się bramką dla gości. Po przerwie reprezentacyjnej jego forma systematycznie rosła. W Klasyku pokazał się z bardzo dobrej strony. Dwukrotnie powstrzymał Lamine'a Yamala. Był pewny w pojedynkach, skuteczny w powietrzu i spokojny z piłką przy nodze. Łącznie wygrał wszystkie trzy pojedynki na ziemi, czterokrotnie oddalał zagrożenie i dobrze uzupełniał się z Huijsenem.

Konaté stał się fundamentem, na którym Mourinho chce odbudować defensywę. Czyste konto, tak bardzo istotne przez portugalskiego szkoleniowca, do tej pory udało się zachować zaledwie dwukrotnie w tym sezonie (przeciwko Máladze i Villarrealowi). Mourinho chce, aby zespół nie tracił goli, więc w tej kwestii wciąż jest pole do poprawy, podsumowuje AS.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA