Sytuacja Trenta Alexandra-Arnolda w Realu Madryt staje się coraz trudniejsza. Anglik, który latem 2025 roku opuścił Liverpool, nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w podstawowym składzie Królewskich. Na początku obecnego sezonu José Mourinho stawiał przede wszystkim na Denzla Dumfriesa, sprowadzonego z Interu Mediolan, ale w ostatnich tygodniach jego pierwszym wyborem na prawej obronie został Federico Valverde. Urugwajczyk rozpoczął na tej pozycji między innymi spotkania z Sevillą i Barceloną, podczas gdy obaj nominalni prawi obrońcy pozostali na ławce rezerwowych. Alexander-Arnold jest obecnie trzecim wyborem portugalskiego szkoleniowca.
Według Pacojó Delgado z programu SER Deportivos Liverpool zaczął już sprawdzać możliwość powrotu swojego wychowanka. Przedstawiciele angielskiego klubu mieli sondować zarówno otoczenie zawodnika, jak i nastroje wśród kibiców, aby ocenić szanse na przeprowadzenie takiej operacji. Na razie rozważanym rozwiązaniem jest wypożyczenie podczas najbliższego zimowego okienka transferowego. Co ciekawe, choć odejście Alexandra-Arnolda do Madrytu wywołało duże rozczarowanie na Anfield, według wstępnych badań przywoływanych przez Cadena SER mniej niż jedna trzecia ankietowanych kibiców byłaby przeciwna jego powrotowi.
Ewentualne porozumienie nie będzie jednak łatwe. Pierwszą przeszkodą jest wynagrodzenie Anglika, który według hiszpańskiej rozgłośni zarabia około 16,7 miliona euro brutto rocznie. Drugą kwestią pozostaje jego bardzo bliska przyjaźń z Jude'em Bellinghamem. W Madrycie mają obawiać się, że odejście Alexandra-Arnolda mogłoby negatywnie wpłynąć na pomocnika, który rozgrywa znakomity sezon. Na razie nie wiadomo również, jakie stanowisko wobec potencjalnego wypożyczenia zajmie sam Real Madryt. Warto przypomnieć, że już we wrześniu brytyjski TEAMtalk informował o zainteresowaniu Liverpoolu, Arsenalu, Chelsea i Manchesteru City, podkreślając jednak, że Trent nie zamierza opuszczać Królewskich w styczniu. W październiku ten sam portal przekazał, że ograniczona liczba minut skłoniła zawodnika do ponownego zastanowienia się nad przyszłością.
Pacojó Delgado uważa, że Liverpool będzie coraz mocniej zabiegał o powrót 28-latka. Dziennikarz przedstawił również własne przewidywania dotyczące planów Mourinho. „Moim zdaniem Liverpool będzie naciskał. Uważam też, że Mourinho chciałby w zamian Pedro Porro, którego chce również Deco w Barcelonie. Ale to tylko moje przypuszczenie”, zaznaczył dziennikarz.
Pedro Porro znajdował się na liście kandydatów do wzmocnienia prawej obrony Królewskich już przed ostatnim letnim okienkiem transferowym. Ostatecznie Real zdecydował się na Dumfriesa, ale według Cadena SER zainteresowanie Hiszpanem nie wygasło. Sam zawodnik, mimo przedłużenia latem kontraktu z Tottenhamem do 2031 roku, miałby rozważać powrót do La Ligi. Obawia się bowiem, że słaba sytuacja londyńskiego zespołu może odbić się na jego pozycji w reprezentacji Hiszpanii.
O sprowadzenie Porro zabiega również Barcelona, która kontaktowała się już z otoczeniem piłkarza w sprawie transferu zimą lub po zakończeniu sezonu. Według wcześniejszych informacji Cadena SER kataloński klub jest obecnie jego preferowanym kierunkiem, ale przed podjęciem decyzji 27-latek chciałby wiedzieć, czy Real Madryt nadal jest zainteresowany jego pozyskaniem. Delgado nie wyklucza, że Królewscy mogliby uprzedzić Barcelonę, choć na razie nie ma informacji o konkretnych działaniach klubu w tej sprawie.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.