Kiedy przed sezonem 2010/11 José Mourinho po raz pierwszy obejmował posadę trenera Realu Madryt, sytuacja Królewskich w pojedynkach z Barceloną wyglądała podobnie jak przed obecnym. Blaugrana dominowała przez dwa poprzednie sezony w Klasykach i na krajowym podwórku. Przybycie Portugalczyka, który był świeżo po triufmie z Interem w Lidze Mistrzów, przywróciło Real do rywalizacji z maszyną Guardioli.
Początki nie były jednak łatwe. Pierwsze El Clásico Mou to porażka aż 0:5 i słynna manita na Camp Nou. Potem było jednak lepiej: wygrany Puchar Króla, Liga Rekordów i pamiętny zwycięski Klasyk na Camp Nou, a nawet choćby wygrana 3:1 w Barcelonie i awans do finału Copa del Rey 2012/13. Ostatni Klasyk także był zwycięski dla Mourinho. Jego Real, choć był już praktycznie bez szans na mistrzostwo, ograł Blaugranę u siebie 2:1 w lidze.
Były też jednak rozczarowujące porażki w Lidze Mistrzów, Superpucharze Hiszpanii czy lidze. Dlatego ostateczny bilans Mou w Klasykach jest negatywny: 5 wygranych, 6 remisów i 6 porażek. Stosunek bramek to 25 do 31. W niedzielę Portugalczyk będzie mógł go podreperować, choć zadanie będzie bardzo trudne. Czy trudniejsze niż w czasach, gdy musiał walczyć z maszyną Guardioli? Teraz nadchodzi czas, by José znów pomógł Realowi wrócić do gry w Klasykach z drużyną Flicka.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.