REKLAMA
REKLAMA

Real Madrid TV: Anomalie statystyczne między Realem Madryt a Barceloną [VIDEO]

Klubowa telewizja przed niedzielnym Klasykiem wyemitowała materiał o różnicach w traktowaniu przez sędziów La Ligi piłkarzy Realu Madryt i Barcelony. Przedstawiamy tłumaczenie tego filmiku.

REKLAMA
REKLAMA
Real Madrid TV: Anomalie statystyczne między Realem Madryt a Barceloną [VIDEO]
Jedna ze statystyk omawianych w filmie: saldo czerwonych kartek w ostatniej dekadzie. (fot. RealMadridTV)

Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión pokazujący anomalie statystyczne między Realem Madryt i Barceloną oraz tłumaczenie tego materiału.

REKLAMA
REKLAMA
X
https://x.com/i/status/2113622940218749368

Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

Co się stanie po załadowaniu?

X otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

Więcej o prywatności

[od 0:00] Prowadzący Javier Lobo: „Real Madryt przystąpi do Klasyku również ze sporą liczbą statystycznych anomalii w porównaniu z Barceloną i to tylko w tym sezonie. Bo jeśli spojrzymy na poprzednie lata, te statystyczne anomalie rozciągają się w nieskończoność i jeszcze dalej”.

[0:20] Podwójne standardy hiszpańskich sędziów nie są niczym nowym. Już nic nas nie zaskakuje w odmiennych kryteriach, jakie stosują przy sędziowaniu jednym i drugim drużynom. Widzimy to w każdy weekend: ostre faule i agresywne zachowania, które w jednym meczu nie skutkują absolutnie niczym, a w innych oznaczają czerwone i żółte kartki. Tendencja jest jasna: hiszpańscy sędziowie są znacznie bardziej pobłażliwi wobec rywali Realu Madryt i bardziej surowi wobec przeciwników Barçy. Nie mówimy tego my, mówią to dane.

[0:47] Oto minuty, które Real Madryt i Barcelona rozegrały w przewadze i osłabieniu w ostatniej dekadzie. Blaugrana uzbierała 1333 minuty w przewadze i 471 minut z co najmniej jednym zawodnikiem mniej. To dodatni bilans wynoszący 862 minuty. Tymczasem zwróćcie uwagę na liczby naszego zespołu: 570 minut w przewadze i 661 w osłabieniu. To ujemny bilans wynoszący minus 91 minut. To statystyczna anomalia, którą bardzo trudno wyjaśnić, skoro mówimy o dwóch drużynach, które przejmują inicjatywę, dominują w posiadaniu piłki i kontrolują mecze.

REKLAMA
REKLAMA

[1:19] Różnica jest ogromna. Barça przez znacznie więcej minut grała z co najmniej jednym zawodnikiem więcej od rywala, podczas gdy w przypadku Realu Madryt było dokładnie odwrotnie: w ostatniej dekadzie to przeciwnik przez więcej minut miał przewagę liczebną.

[1:33] Jeśli dalej będziemy analizować wykluczenia rywali w ostatnich dziesięciu latach, różnica również jest znacząca. Czerwoną kartkę obejrzało 59 przeciwników Barçy i tylko 39 rywali Realu Madryt. To różnica 20 wykluczeń. Łączny bilans w tej kategorii również pokazuje zaskakujący wynik: Barcelona ma dodatni bilans wynoszący 29, a Real Madryt ujemny -1.

[1:55] Ale jak mamy nie mieć ujemnego bilansu wykluczeń, jeśli dla hiszpańskich sędziów takie wejścia nie zasługują na czerwoną kartkę, takie agresywne zachowania nie są karane, a tak brutalne faule pozostają bez żółtej kartki?

[2:15] Jeśli chodzi o ochronę piłkarzy Barçy, sytuacja wygląda zupełnie inaczej: zwykłe przytrzymanie Lamine’a Yamala na własnej połowie oznacza żółtą kartkę. A jeśli to zawodnik Blaugrany rozpoczyna przepychankę od odepchnięcia i próby uderzenia głową, wszystko kończy się wykluczeniem rywala za odpowiedź i tylko żółtą kartką dla piłkarza Barcelony.

REKLAMA
REKLAMA

[2:37] W niedzielę odbędzie się pierwszy Klasyk sezonu. Analizując dane z meczów Realu Madryt z Barceloną od 2000 roku, również dostrzegamy duże różnice. Jeśli chodzi o wykluczenia w tym okresie, Barça jest wielkim beneficjentem: zaledwie 12 wobec 23 po stronie Realu Madryt. To samo dotyczy anulowanych goli. Barcelonie anulowano zaledwie 4 bramki, a Realowi Madryt 20. Trzy z nich po interwencji wideosędziowania.

[3:02] Niektóre sytuacje kończyły się golem dla Barçy mimo takich fauli jak ten Luisa Suáreza, a inne anulowaniem bramki Realu Madryt za przewinienia, których nigdy nie było, jak w tej sytuacji. Widzimy to na boisku, a dane to potwierdzają. Statystyki nie kłamią, są dostępne i wniosek jest jasny: sposób, w jaki sędziowie traktują Barcelonę, bardzo różni się od tego, jak traktują Real Madryt. W każdej z tych statystyk to nasz klub okazuje się najbardziej poszkodowany.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA