Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión pokazujący anomalie statystyczne między Realem Madryt i Barceloną oraz tłumaczenie tego materiału.
[od 0:00] Prowadzący Javier Lobo: „Real Madryt przystąpi do Klasyku również ze sporą liczbą statystycznych anomalii w porównaniu z Barceloną i to tylko w tym sezonie. Bo jeśli spojrzymy na poprzednie lata, te statystyczne anomalie rozciągają się w nieskończoność i jeszcze dalej”.
[0:20] Podwójne standardy hiszpańskich sędziów nie są niczym nowym. Już nic nas nie zaskakuje w odmiennych kryteriach, jakie stosują przy sędziowaniu jednym i drugim drużynom. Widzimy to w każdy weekend: ostre faule i agresywne zachowania, które w jednym meczu nie skutkują absolutnie niczym, a w innych oznaczają czerwone i żółte kartki. Tendencja jest jasna: hiszpańscy sędziowie są znacznie bardziej pobłażliwi wobec rywali Realu Madryt i bardziej surowi wobec przeciwników Barçy. Nie mówimy tego my, mówią to dane.
[0:47] Oto minuty, które Real Madryt i Barcelona rozegrały w przewadze i osłabieniu w ostatniej dekadzie. Blaugrana uzbierała 1333 minuty w przewadze i 471 minut z co najmniej jednym zawodnikiem mniej. To dodatni bilans wynoszący 862 minuty. Tymczasem zwróćcie uwagę na liczby naszego zespołu: 570 minut w przewadze i 661 w osłabieniu. To ujemny bilans wynoszący minus 91 minut. To statystyczna anomalia, którą bardzo trudno wyjaśnić, skoro mówimy o dwóch drużynach, które przejmują inicjatywę, dominują w posiadaniu piłki i kontrolują mecze.
[1:19] Różnica jest ogromna. Barça przez znacznie więcej minut grała z co najmniej jednym zawodnikiem więcej od rywala, podczas gdy w przypadku Realu Madryt było dokładnie odwrotnie: w ostatniej dekadzie to przeciwnik przez więcej minut miał przewagę liczebną.
[1:33] Jeśli dalej będziemy analizować wykluczenia rywali w ostatnich dziesięciu latach, różnica również jest znacząca. Czerwoną kartkę obejrzało 59 przeciwników Barçy i tylko 39 rywali Realu Madryt. To różnica 20 wykluczeń. Łączny bilans w tej kategorii również pokazuje zaskakujący wynik: Barcelona ma dodatni bilans wynoszący 29, a Real Madryt ujemny -1.
[1:55] Ale jak mamy nie mieć ujemnego bilansu wykluczeń, jeśli dla hiszpańskich sędziów takie wejścia nie zasługują na czerwoną kartkę, takie agresywne zachowania nie są karane, a tak brutalne faule pozostają bez żółtej kartki?
[2:15] Jeśli chodzi o ochronę piłkarzy Barçy, sytuacja wygląda zupełnie inaczej: zwykłe przytrzymanie Lamine’a Yamala na własnej połowie oznacza żółtą kartkę. A jeśli to zawodnik Blaugrany rozpoczyna przepychankę od odepchnięcia i próby uderzenia głową, wszystko kończy się wykluczeniem rywala za odpowiedź i tylko żółtą kartką dla piłkarza Barcelony.
[2:37] W niedzielę odbędzie się pierwszy Klasyk sezonu. Analizując dane z meczów Realu Madryt z Barceloną od 2000 roku, również dostrzegamy duże różnice. Jeśli chodzi o wykluczenia w tym okresie, Barça jest wielkim beneficjentem: zaledwie 12 wobec 23 po stronie Realu Madryt. To samo dotyczy anulowanych goli. Barcelonie anulowano zaledwie 4 bramki, a Realowi Madryt 20. Trzy z nich po interwencji wideosędziowania.
[3:02] Niektóre sytuacje kończyły się golem dla Barçy mimo takich fauli jak ten Luisa Suáreza, a inne anulowaniem bramki Realu Madryt za przewinienia, których nigdy nie było, jak w tej sytuacji. Widzimy to na boisku, a dane to potwierdzają. Statystyki nie kłamią, są dostępne i wniosek jest jasny: sposób, w jaki sędziowie traktują Barcelonę, bardzo różni się od tego, jak traktują Real Madryt. W każdej z tych statystyk to nasz klub okazuje się najbardziej poszkodowany.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.