REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa kupił sobie czas: „To był mecz mężczyzn z chłopcami”

Fulham pokonało Hull City 1:0 i odniosło pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Premier League. Drużyna Álvaro Arbeloi opuściła ostatnie miejsce w tabeli, a sam Hiszpan, którego przyszłość w ostatnich dniach stała pod znakiem zapytania, mógł wreszcie odetchnąć. Angielskie media chwalą styl gry Londyńczyków i dostrzegają pierwsze efekty pracy byłego trenera Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Arbeloa kupił sobie czas: „To był mecz mężczyzn z chłopcami”
Álvaro Arbeloa. (fot. Getty Images)

„Chcemy odważnych piłkarzy, z charakterem. Dam wam pewność siebie, żebyście mogli pokazać swój talent, ale talent bez wysiłku nic nie znaczy. Będziemy zespołem, który wysoko pressuje, gra z dużą intensywnością, daje z siebie wszystko i biega do ostatniej minuty”, zapowiadał Álvaro Arbeloa podczas pierwszego spotkania ze swoimi zawodnikami po objęciu Fulham.

REKLAMA
REKLAMA

Londyńczycy starali się realizować założenia swojego trenera, ale długo nie przekładało się to na wyniki. Aż do soboty. Zwycięstwo 1:0 nad Hull City pozwoliło Arbeloi przetrwać niezwykle trudny moment i oddalić widmo zwolnienia. Fulham opuściło ostatnie miejsce w tabeli i z dorobkiem pięciu punktów zajmuje obecnie 17. pozycję.

„Zawodnicy od dawna czekali na to zwycięstwo. Zasługiwaliśmy na nie już w poprzednich meczach, ale nie potrafiliśmy wygrać. Dzisiaj wreszcie się udało. Mieliśmy podobne odczucia jak wcześniej: przez długie fragmenty kontrolowaliśmy grę, stwarzaliśmy dobre sytuacje, ale nie zdobywaliśmy bramek. Tym razem również dominowaliśmy, mieliśmy wiele okazji i nie pozwoliliśmy Hull na stworzenie żadnej naprawdę groźnej sytuacji. Myślę, że byliśmy bardzo odważni. Graliśmy jak drużyna, która doskonale wiedziała, co ma robić. Wszyscy ciężko pracowaliśmy dla siebie nawzajem. To trzy bardzo ważne punkty”, podkreślał Josh King. „Mamy własny styl gry i liczymy na to, że będziemy mogli prezentować go w kolejnych spotkaniach”, powiedział Arbeloa w rozmowie z BBC.

Statystyki potwierdzają zdecydowaną przewagę Fulham. Londyńczycy zakończyli spotkanie z posiadaniem piłki na poziomie 76,54%, co jest drugim najwyższym wynikiem w pojedynczym meczu tego sezonu Premier League. Wykonali też 682 celne podania na 752 próby, osiągając trzeci najwyższy wynik w lidze pod względem liczby udanych podań. Do tego zanotowali siedem odbiorów w ostatniej tercji boiska, co również plasuje ich w ścisłej czołówce tego sezonu.

REKLAMA
REKLAMA

Sergej Jakirović, trener Hull City, nie próbował nawet usprawiedliwiać postawy swojego zespołu. „Analiza tego meczu jest bardzo prosta. Nie mieliśmy nic do powiedzenia. Fulham było od nas zdecydowanie lepsze pod każdym względem. Z piłką i bez piłki, przy pierwszych i drugich piłkach, w pojedynkach. Całkowicie nas zdominowali. To był mecz mężczyzn z chłopcami. Fulham zagrało bardzo dobrze i powinno mieć więcej punktów”, przyznał szkoleniowiec.

Gospodarze oddali łącznie 18 strzałów, z czego sześć celnych. Michael Cox z The Athletic zwrócił uwagę, że jedynym powodem do niezadowolenia dla Arbeloi może być rozmiar zwycięstwa. „King, Iwobi i Gonzalo zmarnowali bardzo dobre okazje. Fulham ani przez chwilę nie sprawiało wrażenia zespołu zagrożonego utratą bramki, a David Affengruber prezentował się wyjątkowo solidnie w defensywie. Po tygodniu spekulacji dotyczących przyszłości Arbeloi było to prawdopodobnie zwycięstwo, którego bezwzględnie potrzebował”, oceniał dziennikarz.

W podobnym tonie wypowiadał się William Bitibiri ze Sky Sports. „Fulham oddało dziesięć strzałów już w pierwszej połowie, szybko operowało piłką i spokojnie mogło wygrać znacznie wyżej. Pojawiły się obiecujące sygnały, że drużyna zaczyna wypracowywać własną tożsamość. Ten występ sprawił nawet, że na Craven Cottage zaczęto mówić o «Arbeloa-ball». To, czy okaże się on punktem zwrotnym, zależy od kolejnych spotkań. Na razie Hiszpan zyskał trochę czasu i pokazał, na co stać jego Fulham”, podkreślał.

REKLAMA
REKLAMA

Również BBC doceniło konsekwencję Arbeloi. „Posiadanie piłki wreszcie przyniosło Fulham korzyści. Arbeloa namawiał zawodników, by pozostali wierni jego metodom, a oni cierpliwie budowali akcje poprzez dokładne i skomplikowane wymiany podań. W rzeczywistości zwycięstwo powinno być bardziej okazałe. Gonzalo trafił głową w poprzeczkę, a Tzolakis obronił groźne strzały Iwobiego i Kinga. Ten wynik powinien być dla Fulham trampoliną do kolejnych sukcesów i wzmocnić wiarę w filozofię Arbeloi”, analizowano.

Zachwycony postawą Londyńczyków był również Javi Pereira, który pracował wcześniej na Craven Cottage jako asystent Slavišy Jokanovicia, a następnie współpracował z pionem sportowym klubu za czasów Scotta Parkera. „Fulham całkowicie zdominowało Hull. Bardzo dobrze operowało piłką i było solidne w obronie. Bobb i Gonzalo zapewniali głębię w ataku, a King poruszał się po całym boisku i był praktycznie nie do upilnowania. Arbeloa podjął też dobre decyzje przy zmianach, wprowadzając pod koniec dodatkowych pomocników, żeby zabezpieczyć prowadzenie. W pełni zasłużone zwycięstwo, które powinno być znacznie bardziej przekonujące”, oceniał Pereira.

O tym, jak wiele znaczyły te trzy punkty dla Arbeloi, najlepiej świadczyło jego zachowanie po ostatnim gwizdku. Hiszpan najpierw świętował zwycięstwo, obejmując członków sztabu szkoleniowego i swoich zawodników, a następnie wraz z drużyną obszedł murawę Craven Cottage, dziękując kibicom za wsparcie.

REKLAMA
REKLAMA

„Widać było, jak wielką ulgę poczuł. Presja, pod jaką znajdował się w ostatnim tygodniu, była ogromna. Wiedział, że prawdopodobnie musi wygrać ten mecz, i udało mu się to”, podsumował Chris Wise z BBC.

Arbeloa na razie uratował swoją posadę, ale przed nim kolejne wyzwanie: udowodnić, że zwycięstwo nad Hull nie było jednorazowym przebłyskiem, lecz początkiem prawdziwego odrodzenia Fulham.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA