José Manuel Rodríguez Uribes, prezes CSD, odniósł się do wypowiedzi Javiera Tebasa i jego porównania Real Madrid TV do propagandy nazistowskiej:
„Więcej etyki, więcej polityki. Uważam, że to niedopuszczalne. Nigdy nie można wykorzystywać nazizmu czy Goebbelsa jako punktu odniesienia przy porównywaniu do klubu piłkarskiego, tym bardziej kiedy robi to prezes La Ligi w odniesieniu do klubu należącego do La Ligi. Uważam, że to wykracza poza granice wolności słowa.
Na szczęście wolność słowa w Hiszpanii ma bardzo, bardzo szerokie granice, ale nie obejmuje i nie może obejmować odwoływania się do nazizmu i Goebbelsa czy porównywania kogoś do nich. Uważam, że jest to absolutnie niestosowne i niedopuszczalne. Myślę, że pan Tebas powinien przeprosić. Między innymi dlatego, że ciąży na nim szczególna odpowiedzialność, tak jak na nas wszystkich, którzy pełnimy funkcje kierownicze w sporcie.
Cały czas mówimy o wartościach sportu, odwołujemy się do zasad fair play, szacunku dla rywala i dla kolegi, więc trzeba dawać przykład. Uważam, że te wypowiedzi są absolutnie niefortunne i absolutnie niedopuszczalne. Inną kwestią jest to, czy mogą z tego wyniknąć jakieś konsekwencje dyscyplinarne, ale nie do mnie należy wypowiadanie się na ten temat. Ani teraz, ani później nie będzie to należało do mnie”.
Na te słowa odpowiedział już Javier Tebas:
„Panie Rodríguez Uribesie,
wczoraj napisałem, że nie mogę uwierzyć w informacje o możliwych działaniach CSD w związku z moimi wypowiedziami. Po wysłuchaniu pańskich dzisiejszych słów i pańskiego wezwania, abym przeprosił Real Madryt, uważam za konieczne doprecyzowanie kilku kwestii.
Załączam dwa wpisy ministra Óscara Puente: jeden z 23 września 2025 roku, dotyczący Telemadrid, oraz drugi odnoszący się do wiadomości Jorge Buxadé z 29 lipca 2026 roku.
Dołączam również dwie wypowiedzi Patxiego Lópeza, rzecznika socjalistów w Kongresie: jego odpowiedź w wywiadzie dla HuffPost z 29 marca 2025 roku oraz wypowiedzi z 19 września 2026 roku przytoczone przez 101TV.
Na tych czterech obrazach można przeczytać ich słowa i sprawdzić, w jaki sposób posługują się odniesieniami do Goebbelsa. Nie są to jedyne takie przypadki. Dysponuję kolejnymi wypowiedziami osób pełniących funkcje publiczne, które posługiwały się podobnymi odniesieniami.
Podkreślił pan odpowiedzialność instytucjonalną związaną z pełnioną przeze mnie funkcją. Zgadzam się, że należy mieć tę odpowiedzialność na uwadze. Należy jednak pamiętać o niej również wtedy, gdy ocenia się słowa ministra rządu czy rzecznika grupy parlamentarnej. Ale w przypadku moich słów istnieje pewna różnica. Wyraźnie napisałem:
»Porównanie dotyczy tych technik propagandowych, a nie ideologii i oczywiście nie kibiców Realu Madryt«.
Moja krytyka odnosiła się do systematycznego powtarzania, tendencyjnego dobierania faktów i kreowania wroga. To zastrzeżenie musi być częścią każdej rzetelnej oceny tego, co powiedziałem.
Może pan nie zgadzać się z moją analizą ani z użytym przeze mnie odniesieniem. Jednak stwierdzenie, że wykracza ono poza granice wolności słowa, wymaga uzasadnienia uwzględniającego pełną treść i kontekst mojej wypowiedzi. Każde ewentualne postępowanie dyscyplinarne wymaga ponadto konkretnej podstawy prawnej.
Od prezesa CSD można oczekiwać rygoru, bezstronności i konsekwencji. Odpowiedzialność instytucjonalna wymaga stosowania spójnych kryteriów, niezależnie od tego, kto formułuje krytykę i kto jest jej adresatem”.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.