REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Real Madryt manipuluje informacją

Javier Tebas odpowiedział na X na artykuł opublikowany przez oficjalną stronę internetową Realu Madryt, w którym klub zebrał reakcje zagranicznych mediów na jego słowa. Prezes La Ligi zarzuca Królewskim manipulowanie przekazem i przedstawianie własnego żądania jego dymisji jako stanowiska międzynarodowej prasy.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Real Madryt manipuluje informacją
Javier Tebas. (fot. Getty Images)

„REAL MADRYT MANIPULUJE INFORMACJĄ, ABY PRZEDSTAWIĆ SWOJE ŻĄDANIE MOJEJ DYMISJI JAKO ŻĄDANIE MIĘDZYNARODOWEJ PRASY.

REKLAMA
REKLAMA

Real Madryt daje tytuł: «Międzynarodowa prasa oburzona słowami Tebasa domaga się jego dymisji».

Przeczytajmy więc, co opublikowali. Ich własne wycinki.

Reuters informuje, że TO REAL MADRYT domaga się mojej dymisji. The Guardian również. La Gazzetta przypisuje to żądanie «Królewskim».

Kto domaga się dymisji w tych artykułach? Real Madryt. Kto informuje o tym żądaniu? Media. Różnica jest dość podstawowa.

Tak, Thomas Böker domaga się mojej dymisji w komentarzu opiniotwórczym opublikowanym w Kickerze. Inne media również krytykują moje porównanie. Te głosy krytyczne istnieją. Nie oznacza to jednak, że każdy artykuł dotyczący komunikatu Realu Madryt jest poparciem dla zawartego w nim żądania.

Przypadek GOAL jest szczególnie wymowny. Klub przytacza krytykę mojego porównania, ale pomija końcówkę tego samego artykułu: dziennikarz uznaje również za uzasadnioną krytykę niektórych linii redakcyjnych Real Madrid TV i określa sposób, w jaki potraktowano Ricardo de Burgosa Bengoetxeę, jako «haniebny».

Krytyka Tebasa trafia do zestawienia. Krytyka RMTV, opublikowana przez tego samego autora w tym samym tekście, znika. To konkretny przykład takiego wybiórczego doboru.

Cała operacja polega na przedstawieniu rozgłosu wokół własnego żądania tak, jakby było ono wspólnym żądaniem międzynarodowej prasy. Media piszą, że Real Madryt domaga się mojej dymisji, a klub przedstawia to jako dowód, że to one się jej domagają. Obieg idealny... dopóki ktoś nie zacznie czytać.

REKLAMA
REKLAMA

Co więcej, kilka z tych artykułów przytacza moje wyraźne wyjaśnienie: porównanie odnosi się do technik propagandowych, z wyłączeniem ideologii oraz kibiców Realu Madryt. Ten kontekst również jest częścią opublikowanych materiałów, choć znika z zestawienia przygotowanego przez klub.

W ten sposób buduje się narrację: wybiera się to, co pasuje, pomija to, co niewygodne, i wzmacnia wniosek, którego całość cytowanych informacji nie potwierdza. Właśnie to od pewnego czasu piętnuję.

Rozgłos nie oznacza poparcia. Informowanie o żądaniu Realu Madryt nie jest tym samym co jego popieranie. A zebranie wielu nagłówków nie pozwala zmienić tego, kto co powiedział”, napisał Javier Tebas w mediach społecznościowych.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA