REKLAMA
REKLAMA

Endrick wraca do gry

Jednym z tematów po zwycięstwie Realu Madryt nad Romą jest sytuacja Endricka. Brazylijczyk, który przed spotkaniem na Stadio Olimpico miał na koncie zaledwie cztery minuty w tym sezonie, odmienił grę Królewskich, zdobył bramkę i został wybrany MVP meczu. Dziennik ABC zastanawia się, czy występ w Rzymie może całkowicie zmienić jego pozycję w zespole José Mourinho.

REKLAMA
REKLAMA
Endrick wraca do gry
Endrick i Antonio Rüdiger. (fot. Getty Images)

Wśród wielu dyskusji wywołanych przeciętnym początkiem Realu Madryt pod wodzą José Mourinho znalazło się również miejsce na pytania dotyczące Endricka. Latem Brazylijczyk mógł odejść na wypożyczenie. Przy tak silnej konkurencji w ataku i zainteresowaniu ze strony kilku ważnych europejskich klubów transfer miał dać mu możliwość regularnej gry. Real jednak szybko zamknął ten temat. Po bardzo dobrym okresie Endricka w Lyonie Mourinho nie chciał rezygnować z takiej opcji w swoim składzie.

REKLAMA
REKLAMA

Kibice mogli odbierać tę decyzję jako element zapowiadanej przez Portugalczyka merytokracji i sposób na zwiększenie presji na podstawowych zawodnikach. Dwa miesiące później rzeczywistość wyglądała jednak zupełnie inaczej. Przed spotkaniem z Romą Endrick uzbierał zaledwie cztery minuty, które dostał w ligowym meczu z Elche na Martínez Valero.

Do wizyty na Stadio Olimpico Mourinho bardzo ostrożnie podchodził do hierarchii panującej w szatni. Wszystko zmienił jednak wynik 1:3 z Romą oraz poważny błąd Viníciusa. Portugalczyk spojrzał na ławkę i sięgnął między innymi po Ardę Gülera oraz Endricka. Później na murawie pojawili się także Bernardo Silva i Carlos Espí. Ta mała rewolucja całkowicie zmieniła obraz spotkania. Z Ardą w środku pola Real zyskał większą kontrolę nad piłką, a Endrick ustawiony na prawym skrzydle znacząco zwiększył zagrożenie pod bramką gospodarzy.

Brazylijczyk ma dopiero 20 lat i wciąż pozostaje zawodnikiem wymagającym szlifowania, ale trudno odmówić mu energii, odwagi w pojedynkach jeden na jednego i instynktu strzeleckiego. W Rzymie pokazał wszystkie te cechy. Regularnie atakował lewą stronę defensywy Romy, kilka razy przedostawał się w okolice linii końcowej, a przede wszystkim odegrał kluczową rolę przy dwóch golach, które pozwoliły Królewskim wrócić do meczu.

REKLAMA
REKLAMA

Przy trafieniu na 2:3 to właśnie Endrick uderzył głową. Bramkarz Romy odbił piłkę, a Carlos Espí wykorzystał dobitkę. Zaledwie dwie minuty później 172-centymetrowy napastnik sam wygrał pojedynek w powietrzu z rosłymi obrońcami gospodarzy i głową doprowadził do remisu. Wielki powrót Realu w doliczonym czasie gry dopełnił Rüdiger, również po rzucie rożnym.

Po ostatnim gwizdku koledzy gratulowali Endrickowi występu, a szczególne słowa skierował w jego stronę Vinícius. „Był najlepszym zawodnikiem drugiej połowy. Wszedł bardzo dobrze i zmienił dynamikę meczu. Mamy nadzieję, że dalej będzie się rozwijał”, powiedział Brazylijczyk, który odłożył na bok własne rozczarowanie zmianą w 59. minucie i chwalił swojego rodaka.

Sam Endrick po spotkaniu przyznał przed kamerami, że był „wzruszony”. „Rozmawiałem z Bogiem, wszedłem na boisko i zrobiłem to, co lubię najbardziej, czyli grałem i dostałem minuty. Najważniejsze jest zwycięstwo. Real Madryt musi wygrywać. Bycie w Realu jest trudne i trzeba walczyć. Zawsze będę to robił”, zapewnił.

Teraz może mieć nieco łatwiejszą drogę do kolejnych szans. Vinícius został zawieszony na cztery mecze po czerwonej kartce w spotkaniu z Villarrealem. Pod jego nieobecność na znaczeniu mogą zyskać Diomandé i Arda Güler, ale otwiera się również przestrzeń dla Endricka, który po meczu w Rzymie ma na koncie 35 minut w tym sezonie.

REKLAMA
REKLAMA

„Nie wiem, czy dzisiejszy mecz zmieni mój status. Trener zrobi to, co będzie najlepsze dla drużyny. Jeśli mam grać, Mou mnie wystawi. Jeśli nie, to nie. Zrobi to, co będzie najlepsze również dla mnie, a ja będę gotowy pomagać, jak tylko będę mógł”, powiedział MVP spotkania.

Endrick stanął też w obronie Viníciusa. „Powinny być dwa mecze zawieszenia, ale wszyscy wiedzieliśmy, że nie będą dwa. To, co robią z Vinim, jest niewiarygodne. Zawsze będą go prowokować. On jednak cały czas pracuje i walczy ze wszystkim. Kiedy wróci, będzie jeszcze silniejszy”, stwierdził.

Jak Mourinho wykorzysta najbliższe cztery mecze bez Viníciusa, pozostaje niewiadomą. Pewne jest jednak, że sytuacja Endricka uległa zmianie. Jeszcze niedawno jego nazwisko ponownie pojawiało się w kontekście zimowego wypożyczenia. Po znakomitym występie w Rzymie Brazylijczyk wrócił jednak na pierwszy plan i przypomniał trenerowi, że może być czymś więcej niż tylko głębokim rezerwowym.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA