Jesteśmy z Carlosem Espím, strzelcem jednego z goli w tym absolutnie szalonym meczu. Wydaje mi się, że właśnie to słowo najlepiej opisuje to spotkanie, prawda, Carlos? Słowo „szaleństwo”. Dobry wieczór i gratulacje.
Witam, bardzo dziękuję. Tak, to było prawdziwe szaleństwo. Musieliśmy walczyć do samego końca i właśnie to zrobiliśmy. Graliśmy razem o zwycięstwo i jesteśmy z tego bardzo szczęśliwi.
Jak opisałbyś to, co wydarzyło się w drugiej połowie? Zwłaszcza po wszystkich zmianach, które całkowicie odmieniły przebieg meczu.
To było przede wszystkim pragnienie zwycięstwa, chęć wygrania meczu i niepoddawania się. Myślę, że właśnie to okazało się kluczowe. Z każdą kolejną minutą czuliśmy, że jesteśmy coraz bliżej i ostatecznie tak właśnie się stało.
Musiałeś trochę poczekać, zanim mogłeś świętować swojego gola. Czy wcześniej też ci się to zdarzało? Co przechodziło ci przez głowę w tamtym momencie? Pewnie znowu myślałeś: „Nie, nie, tylko nie spalony”...
Myślałem tylko o tym, żeby wejść na boisko i dać z siebie wszystko. Zostało jeszcze 10-15 minut, więc chciałem dać maksimum, pomóc drużynie w każdy możliwy sposób i jak zawsze zostawić na murawie wszystko, co mam.
Jak podchodzisz do takich meczów, mając świadomość, że potrafisz wykorzystać swoje minuty i to w dodatku w tak skuteczny sposób?
Przyszedłem tutaj właśnie po to, żeby jak najlepiej wykorzystywać każdą otrzymaną szansę i pomagać drużynie w każdy możliwy sposób. Dostałem możliwość wejścia na boisko, trener dał mi 13 minut, a ja wykorzystałem je najlepiej, jak potrafiłem, strzeliłem gola i pomogłem zespołowi wygrać mecz.
Dziękuję bardzo i gratulacje.
Dziękuję bardzo.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.