Jak podaje kataloński Sport, Enrique Riquelme, który wystartował wiosną w ostatnich wyborach na prezesa Realu Madryt, pojawi się na Camp Nou, by obejrzeć najbliższy Klasyk zaplanowany na niedzielę 25 października na Camp Nou.
Dziennik podkreśla, że Riquelme został zaproszony do loży, ale zaproszenie nie pochodzi od Barcelony. Nie jest to żaden instytucjonalny gest zarządu Blaugrany wobec byłego kandydata. Zaproszenie przekazała mu firma dysponująca miejscami na stadionie. To zwyczajowa praktyka przy okazji wielkich meczów, podczas których przedsiębiorstwa mające miejsca w strefie VIP rozdzielają je między klientów, partnerów i osobistości ze swojego otoczenia.
Co ważne, Katalończycy dodają, że mimo wszystko jego obecność w loży nie jest jeszcze przesądzona. Niewykluczone, że ostatecznie zrezygnuje z tego miejsca i obejrzy spotkanie z trybun, razem z kibicami Realu Madryt, którzy przyjadą do Barcelony. Pewne jest już natomiast, że Riquelme będzie na meczu.
Nie byłby to pierwszy raz w tym sezonie, gdy jego obecność na wielkim meczu Realu Madryt wywołuje dyskusje. Podczas derbów z Atlético Riquelme zasiadł w loży honorowej na Metropolitano, również na zaproszenie jednej z firm. Jego obecność nie przeszła niezauważona, bo według relacji radia COPE, Florentino Pérez dowiedział się podczas przedmeczowego obiadu obu zarządów, że jego wyborczy rywal został zaproszony do loży prezydenckiej i zagroził nawet, że wyjdzie, jeśli spotka Hiszpana osobiście. Po meczu Riquelme bagatelizował ten incydent i zapewniał, że przyjął zaproszenie jako kibic Realu Madryt, a o złości Péreza dowiedział się dopiero po fakcie.
Florentino nie jeździe na wyjazdowe Klasyki od 2023 roku i wybuchu Sprawy Negreiry.
Te doniesienia skomentował Edu Pidal, dziennikarz zajmujący się Realem Madryt w radiu Onda Cero:
– Rozpoczęła się kampania, bo są tacy, którzy chcą wymusić zakończenie etapu, który dopiero co się zaczął. Przecież socios Realu Madryt głosowali zaledwie kilka miesięcy temu. Ostatnio informowano, że Florentino podobno był niezadowolony z zaproszenia Riquelme do loży na Metropolitano. Real Madryt temu zaprzecza, ale nikt nie zapytał Realu Madryt ani otoczenia klubu, czy to prawda. Przedstawia to tylko jedna strona, druga temu zaprzecza. Otoczenie Realu Madryt zaprzecza, jakoby przeszkadzało to Florentino albo jakoby groził, że opuści Metropolitano. Ale tej drugiej wersji nie przedstawiono.
– Za to następnego dnia pod nos Riquelme podstawiono mikrofon, żeby go o to zapytać. Bardzo spokojnym i pojednawczym tonem powiedział, że skądże, że jemu chodzi o przyszłość Realu Madryt. Podstawiono mu mikrofon tego samego medium, które dzień wcześniej informowało o złości Florentino. Przypadek! Zapewne to przypadek, że jednego dnia o czymś informują, a następnego mają reakcję jego rywala pokonanego w wyborach.
– Później pojawia się informacja, że otworzył lokal w pobliżu Bernabéu, żeby słuchać socios. Cóż, pewnie z myślą o wyborach za cztery lata. Teraz informuje się również, że pojedzie na Klasyk na Camp Nou, ale nie zasiądzie w loży honorowej, tylko będzie gościem jakiejś firmy. Tak kropla po kropli sączą te informacje.
– My nie jesteśmy tutaj po to, żeby obalać jakiekolwiek reżimy. Ale niektórzy przygotowują grunt i kampanię, żeby to zrobić. Właśnie to się obecnie dzieje. Kibice Realu Madryt muszą o tym wiedzieć, bo to nie jest przypadek. To nie przypadek, że co jakiś czas widzimy rywala Florentino Péreza, jeśli zaledwie dwa czy trzy miesiące temu odbywały się wybory. Wtedy Enrique Riquelme przegrał wybory, które wygrał Florentino Pérez. Teraz rozpoczął się ten projekt. Jeśli się nie powiedzie, będą zmiany, tak jak tego lata, kiedy doszło do wielu wzmocnień – przekazał Pidal.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.