Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión pokazujący to, jak sędziowie traktują Viníciusa oraz tłumaczenie tego materiału.
https://t.co/U5IPLty4kP
— jay (@JayJayJayJay47) October 13, 2026
[od 0:01] Prowadzący Javier Lobo: „Kontynuujemy temat haniebnych podwójnych standardów, które widać bardzo wyraźnie w rażącym prześladowaniu Viníciusa. Mimo że rywale nieustannie go faulują, ostatecznie to on częściej jest wyrzucany z boiska niż zawodnicy, którzy go kopią lub prowokują w zdecydowanej większości rozgrywanych przez niego meczów”.
[0:23] Agresje, brutalne wejścia, które niemal kończą się kontuzjami, rasistowskie obelgi, a nawet prowokacje ze strony rywali i trybun – tego wszystkiego doświadcza Vinícius od przyjazdu do Hiszpanii. To piłkarz całkowicie pozbawiony ochrony ze strony hiszpańskich sędziów, którzy są wobec niego nieugięci: za najmniejsze przewinienie pokazują mu kartkę i wyrzucają go z boiska, podczas gdy jego rywalom pozwalają na znacznie więcej.
[0:55] Oto wymowna statystyka: od przyjścia do La Ligi Vinícius był faulowany 511 razy, a jego rywale zobaczyli czerwone kartki 6-krotnie. Oznacza to jedno wykluczenie przeciwnika na każde 85 fauli. Spójrzcie jednak na różnicę w porównaniu z Lamine’em Yamalem: zawodnik Barcelony był faulowany 168 razy, a jego rywali wyrzucano z boiska 5-krotnie. A zatem na każde 33 faule na Laminie przypada jedna czerwona kartka dla przeciwnika.
[1:19] Tę różnicę łatwiej zrozumieć, gdy przyjrzymy się temu, co dzieje się na boiskach w każdy weekend. Tak powitano Viníciusa w jego pierwszych meczach: podczas derbów drużyn rezerw ugryziono go w głowę. Tamta sytuacja zakończyła się żółtymi kartkami dla obu zawodników. Właśnie wtedy zaczął się ten brak ochrony, który obserwujemy do dziś.
[1:39] W przypadku Viniego widzieliśmy już absolutnie wszystko. Padał ofiarą niezwykle brutalnych wejść, które powinny kończyć się bezpośrednimi czerwonymi kartkami, a kończyły się żółtymi lub wręcz brakiem jakiejkolwiek kary. Jednym z najgroźniejszych było to wejście Maffeo, który wbił mu korki na wysokości kolana. Sánchez Martínez podyktował aut, a żółtą kartkę zobaczył Vinícius za całkowicie uzasadniony protest.
[2:02] Doświadczył też tego wejścia Olasagastiego. Komentarz RMTV: „Został potraktowany bandyckim wejściem. Bandyckim! Przede wszystkim VAR musi mu to zgłosić”. Atak na wysokości kolana i z użyciem nadmiernej siły, ale sędzia Alberola Rojas pokazał tylko żółtą kartkę.
[2:16] Kolejny przykład z meczu Betis–Real Madryt, który Soto Grado zignorował: korki w kostkę, ale bez żadnej reakcji. Do tego wiele innych kopnięć, nadepnięć, odepchnięć i uderzeń łokciem, które nie spotkały się z karą, na jaką zasługiwały.
[2:31] Są też akty agresji. W Vallecas podwójne uderzenie otwartymi dłońmi w twarz, a sędzia Martínez Munuera nie pokazał nawet żółtej kartki. Ukaranym zawodnikiem, za którym następnie podążał sędzia, by robić mu wyrzuty, był za to Brazylijczyk.
[2:42] Na Mestalli złapano go również za szyję, a to on ostatecznie został wyrzucony z boiska przez sędziego De Burgosa Bengoetxeę. Z kolei przeciwko Villarrealowi otrzymał następne uderzenie łokciem w twarz, bez walki o piłkę. Powinna to być czerwona kartka, ale nie było żadnej kary.
[2:56] To piłkarz, który padał ofiarą rasistowskich obelg na Mestalli, a także na Metropolitano i w Pampelunie. Musiał patrzeć, jak rywale prowokują go podczas meczów, podobnie jak kibice na trybunach. Uderzano go piłką i kopano, gdy leżał już na ziemi, co również kończyło się bez kartek.
[3:26] Odkąd gra w La Lidze, musiał znosić wszystko. Znosić to, czego znieść się nie da: kopnięcia, akty agresji, obelgi i prowokacje. Tymczasem hiszpańscy sędziowie pokazują mu kartki i wyrzucają go z boiska, surowiej karząc jego futbol i oferowane przez niego widowisko niż poważne przewinienia rywali.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.