REKLAMA
REKLAMA

Rafa Marín: La Fábrica to najlepsza szkółka na świecie

Rafa Marín przy okazji zbliżającego się meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Napoli a Villarrealem udzielił wywiadu dziennikowi AS. Poniżej przedstawiamy zapis jego wypowiedzi związanych bezpośrednio lub pośrednio z Realem Madryt i La Ligą.

REKLAMA
REKLAMA
Rafa Marín: La Fábrica to najlepsza szkółka na świecie
Rafa Marín. (fot. Getty Images)

Podczas pierwszego etapu w Napoli nie miałeś tej regularności, chociaż ostatecznie wygraliście Scudetto. Ale w tym drugim etapie odgrywasz już dużo ważniejszą rolę. Jak odnajdywałeś się w dwóch tak różnych sytuacjach?
Pierwszy etap był ważny, ponieważ przychodziłem z Alavés i wykonywałem bardzo ważny krok w mojej karierze. Przychodziłem do klubu z zawodnikami na wysokim poziomie, więc wiedziałem, że nie będę mógł liczyć na aż tak dużo minut, ale też nie sądziłem, że będzie ich tak mało… Bardzo mało. Tak naprawdę to był dla mnie trudny etap, ale myślę, że niósł też ze sobą wiele rozwoju na poziomie mentalnym i fizycznym. I cóż, ostatecznie dzięki Bogu wygraliśmy Scudetto, co zaprowadziło mnie i pozwoliło wykonać krok w postaci przejścia do również wielkiego klubu, jakim jest Villarreal. A teraz ten drugi etap jest dużo lepszy. Jestem dużo silniejszy pod względem mentalnym, dojrzalszy i dużo lepiej przygotowany fizycznie. I myślę, że to widać. Czuję się silny i czuję się dobrze.

REKLAMA
REKLAMA

(…)

Los chciał, że w tej kolejce Ligi Mistrzów dojdzie do dwóch włosko-hiszpańskich starć. Poza meczem Napoli z Villarrealem do Rzymu przyjeżdża Real Madryt, który zmierzy się z Romą. Jakiego Realu Madryt się spodziewasz?
To bez wątpienia będzie bardzo skomplikowany mecz. Roma w tym sezonie bardzo dobrze sobie radzi, bardzo dobrze gra piłką, wyróżnia się dużą organizacją. To fizyczna drużyna, która dużo biega, a to w dzisiejszym futbolu jest bardzo ważne, to, ile kilometrów przebiegniesz. To będzie piękny do oglądania pojedynek.

Spośród napastników, z którymi mierzyłeś się zarówno we Włoszech, jak i w Lidze Mistrzów, jest ktoś, kto zrobił na tobie szczególne wrażenie?
To nie jest napastnik, ale powiedziałbym, że Ødegaard. Jest niesamowity, ta jego jakość, to jego widowiskowe prowadzenie piłki. Myślę, że to właśnie on dostarcza Arsenalowi najwięcej. Widziałem go jeszcze w Valdebebas, ale szczerze mówiąc, wtedy nie był jeszcze takim piłkarzem, jakim jest teraz. Teraz to on prowadzi Arsenal.

Skoro już mowa o szkółce Realu Madryt, to ty również jesteś produktem Valdebebas i na poziomie ekonomicznym byłeś jednym z najbardziej opłacalnych transferów Realu Madryt ostatnich lat… Tego lata pobito rekord, jeśli chodzi o zarobki na sprzedaży canteranos. Jaki jest sekret La Fábriki, aby produkować tylu piłkarzy, którzy docierają do elity?
Chodzi o to, że Real Madryt bardzo dobrze cię do tego przygotowuje. Widać poziom tej szkółki, jest tam wielu bardzo utalentowanych zawodników, ale poza tym Real Madryt wdraża ci ten gen – ten gen rywalizacji, niespisywania żadnego meczu na starty. I myślę, że to właśnie dzięki temu tak bardzo mogłem się poprawić. Jesteś tam uczony nie tylko samego obchodzenia się z piłką, ale również jak ją wyprowadzać, jak się przy niej utrzymywać, jak zarządzać meczem. To najlepsza szkółka na świecie i tam idą najlepsi zawodnicy, dlatego to normalne, że później wychodzą z niej właśnie tacy piłkarze.

REKLAMA
REKLAMA

Do Włoch przeniósł się również Nico Paz, który był twoim kolegą w Castilli i z którym kilka tygodni temu mierzyłeś się przy okazji meczu z Como. Spodziewałeś się takiej eksplozji jego talentu?
W ciągu tego roku, w którym graliśmy razem w Castilli, byli Sergio Arribas i on, Nico. Co za dwie dziesiątki! Gdybym mógł wystawiać tę dwójkę razem, to zawsze bym to robił. Nico był mniejszy, Arribas grał częściej, ale już wtedy było widać poziom Nico, który potrafił wychodzić z różnych sytuacji, to, jak chronił piłkę, jak zmieniał kierunek… Cóż więcej mogę o nim powiedzieć poza tym, co wszyscy już widzieliśmy? Chociaż teraz doprowadził to wszystko do jeszcze większej perfekcji. Teraz jest zawodnikiem reprezentacji Argentyny, najlepszym piłkarzem Como… Cóż więcej możemy powiedzieć?

(…)

Oglądasz ligę hiszpańską? Jak odczucia?
Tak. Zawsze śledzę Alavés, które bardzo mnie naznaczyło i również Villarreal, w którym mam wielu przyjaciół. To będzie dosyć wyrównana liga. Do ostatniej kolejki nic nie będzie rozstrzygnięte. I mam nadzieję, że tak samo będzie tutaj, we Włoszech. W sezonie, w którym wygraliśmy Scudetto, o wszystkim zdecydowała ostatnia kolejka, a to sprawia, że ekscytacja jest jeszcze większa… Nie stanie się wola Boga, ale niech to się skończy tytułem dla Napoli.

REKLAMA
REKLAMA

Zakładam, że mimo obecnej przewagi Barçy wierzysz w to, że Real Madryt jest w stanie to odrobić i walczyć do końca…
Myślę, że tak. Real Madryt to Real Madryt, widzieliśmy to już setki razy w Lidze Mistrzów, gdy spisywano ich już na straty i zawsze się podnosili. To dopiero pierwsze kolejki, jeszcze długa droga. Real Madryt ma wielką drużynę i myślę, że to będzie zacięta liga.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA