Santiago Siguero z dziennika MARCA podaje, że piłkarze Realu Madryt po meczu z Villarrealem nie kryli niedowierzania już w szatni Bernabéu. Czerwona kartka dla Viníciusa była przedmiotem tylko części pretensji. Choć przyznawano, że kara mogła być właściwa, zawodnicy nie mogli uwierzyć w brak reakcji VAR-u przy sytuacjach w innych meczach, w których jego interwencja mogła przynieść korzyść Realowi, jak choćby w ostatnich derbach. „Nie może być tak, że pociągnięcie za włosy oznacza czerwoną kartkę, a tamten faul na Fede to nic”, można było usłyszeć w szatni Królewskich, twierdzi dziennikarz.
Wyrzucenie Viniego z boiska nie było jedyną rzeczą, która nie spodobała się graczom Realu. W tym meczu obejrzeli 5 żółtych kartek i 1 czerwoną po popełnieniu zaledwie 8 fauli, podczas gdy ich rywale otrzymali 2 kartki za 13 przewinień! Być może najbardziej rozwścieczyło Królewskich „lekceważące” traktowanie ze strony asystentów sędziego Díaza de Mery oraz arbitra technicznego, z którym José Mourinho kilkukrotnie konfrontował się podczas spotkania. Trener Realu zakończył mecz bardzo wzburzony i z tego powodu postanowił nie pojawić się na konferencji prasowej. „Nie zabieram głosu, bo chcę być na ławce w meczach z Sevillą i Barceloną”, przekazał Portugalczyk osobom ze swojego najbliższego otoczenia.
Vini był oczywiście piłkarzem najbardziej dotkniętym wszystkim, co wydarzyło się podczas meczu. Początkowo siedział na ławce, a jego wejście na boisko odmieniło atak Realu, aż doszło do sytuacji, która zdominował pomeczowy przekaz. Brazylijczyk powiedział kolegom, że w starciu z Salibą przypadkowo zahaczył o włosy rywala i nie miał żadnego zamiaru zrobić krzywdy rywalowi, który zresztą kontynuował udział w akcji zakończonej anulowanym golem brazylijskiego napastnika. W szatni przyjęto w wersję zawodnika z numerem 7 ze zrozumieniem. „On nie byłby zdolny do zrobienia czegoś takiego”, komentują jego koledzy.
Mimo wszystko wobec treści protokołu sporządzonego przez sędziego w Realu uznają za przesądzone i nieodwracalne, że Vini opuści Klasyk 25 października, ponieważ kara, nawet przy skutecznym odwołaniu klubu, wyniesie co najmniej 2 mecze.
Real odwoła się natomiast na pewno od żółtej kartki pokazanej Ibrahimie Konaté w ostatnich minutach spotkania za rzekomy faul na Gerardzie Moreno. Nagrania pokazują, że obrońca Realu nie dotyka napastnika Villarrealu i w klubie są przekonani, że żółta kartka zostanie anulowana. Jeśli zostanie utrzymana, będzie to 4. napomnienie stopera w zaledwie 8 meczach ligowych. Kolejne będzie oznaczać zawieszenie, więc jeśli w weekend Francuz zostanie upomniany w Sewilli, to zabraknie go w Klasyku. Co ważne, Siguero analizuje, że stoper w poprzednim sezonie w Premier League zobaczył tylko 7 żółtych kartek w 36 występach.
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.