– To było ważne zwycięstwo, żeby nie dokładać kolejnej porażki do tych, które już mamy. Rozegraliśmy świetną pierwszą połowę, a w drugiej nie byliśmy w stanie utrzymać tempa z pierwszej, ponieważ rywale też wykonali krok w przód. Znajdujemy się w takim okresie, że mamy jeszcze pewne problemy z utrzymaniem pewnej ciągłości w pewnych aspektach gry. Potrafimy to robić, pokazaliśmy to, ale jeszcze mamy trudności z utrzymaniem tego przez dłuższy czas. To jest coś, co musimy poprawić i właśnie po to trenujemy, chociaż poprawa nie przychodzi tak szybko, jakbyśmy tego chcieli.
– Kluczowa była agresywna obrona? Powtórzę to, co mówiłem już wcześniej. W pierwszej połowie byliśmy świetny, jeśli chodzi o pressing na piłkę, przechodzenie z obrony do ataku i utrzymywanie linii podań. Nie licząc kilku sytuacji, kiedy traciliśmy defensywne zbiórki, to po złapaniu piłki potrafiliśmy szybko przejść do ataku. W pierwszej połowie mieliśmy dobre odczucia po obu stronach boiska, a w drugiej trochę się męczyliśmy.
– Nick Smith Jr.? To jest jeden z zawodników, który może mieć swój wkład w drużynę, swój talent i nastawienie do rozwoju. Jesteśmy z niego zadowoleni, z tego jak się adaptuje, bo nie miał wcześniej doświadczenia w Europie, więc potrzebuje na to trochę czasu. Ma świetną mentalność, dobrą postawę i mam nadzieję, że może się rozwinąć i nam pomóc. Nie chodzi mi tylko o niego indywidualnie. Chciałbym, żeby każdy zawodnik mógł mieć swój wkład w drużynę. Każdy musi czuć się ważny.
– W pierwszej połowie byłem zadowolony praktycznie ze wszystkiego. Bardzo dobrze broniliśmy, świetnie atakowaliśmy i utrzymywaliśmy wysokie tempo. Pierwsza połowa była naprawdę niezła. Partizan udowodnił we wcześniejszych meczach, że jest wielką drużyną. Oni mają jasne pomysły i potrafią je świetnie wykonywać, ale byliśmy w stanie rozegrać solidną pierwszą połowę.
– Jestem bardzo zadowolony z drużyny. Zawodnicy byli naprawdę skoncentrowani, co zauważyłem już podczas rozgrzewki. Oni mają chęci i dobrze trenują. Potrzebujemy tylko większej ciągłości w koszykówce, którą chcemy prezentować. Potrzebujemy więcej czasu, żeby się wzajemnie poznać. W drugiej połowie, kiedy sytuacja się skomplikowała, pojawiły się akcje, które bardzo mi się spodobały. Podobała mi się również komunikacja między graczami. Doceniam to i zachęcam do tego, żeby ze sobą rozmawiali i komunikowali się między sobą. To uczyni nas lepszymi. To są małe detale, które w długim okresie stają się bardzo ważne. Znakomicie, że jesteśmy w stanie przejść przez trudne momenty w grze. To jest nawet lepsze od sytuacji, w której mecz jest łatwy i prowadzisz 15, 20 czy 25 punktami. Myślę, że pokonywanie trudności jest zawsze bardzo pozytywne. W drugiej połowie zespół musiał być twardszy i był w stanie się odmienić, zwiększyć tempo i rozmawiać ze sobą, co pozwoliło nam na odbudowanie prowadzenia. Uważam, że to dobrze, że tak się stało. Nie zawsze będzie łatwo, a mierzenie się z takimi trudnościami jest naprawdę ważne na przyszłość.
– Musimy mieć świadomość, że na parkiecie zawsze jest druga rywalizująca drużyna i Partizan też rywalizował. W drugiej połowie oni się poprawili w defensywie w porównaniu do pierwszej części, co wyszło im na dobre. Nie chodzi tylko o nas, nie zawsze wszystko zależy od nas. Dochodzą tutaj takie kwestie jak jakość rywala czy jego mentalność. Partizan przegrywał 15 punktami, ale się nie poddał. Był w stanie zareagować. Oczywiście, my mogliśmy zagrać lepiej, ale musimy również docenić to, że rywale też walczą.
– Pierwszy mecz w Eurolidze w Movistar Arenie? Nie staram się rozróżniać rozgrywek, w których rywalizujemy. Staram się nadawać ten sam poziom ważności każdemu meczowi i przygotowywać się tak samo. Grałem już tutaj w pierwszej ligowej kolejce z Unicają i wtedy też było trudno i sytuacja się nam skomplikowała, ale odczucia są pozytywne. Kibice byli pozytywni, nawet kiedy sytuacja stała się trudna. Pomogli nam, bo ich energia przechodzi na zawodników i odwrotnie. Chciałem jednak podkreślić, że każdy mecz jest tak samo ważny i musimy być gotowi na każdy z nich.
– Czy czujesz, że wskoczyłeś na wyższy poziom, pracując w Realu Madryt? Oczywiście jestem szczęśliwy, że mogę prowadzić taką drużynę jak Real Madryt. Jestem z tego naprawdę dumny, nie tylko ja, moja rodzina również, jednak ja staram się skupiać na tym, jak mogę pomóc drużynie i na jak najlepszym wykonywaniu moich obowiązków. Chcę pomagać drużynie i całej organizacji, żeby wszystko układało się jak najlepiej. Staram się odłączać od emocji.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.