Czy zaczynacie już żartować z tych gwizdów, bo po EURO byłeś wygwizdywany bardzo często? Pamiętam Bułgarię, Turcję, także mecz z Niemcami. Zaskakuje cię to? Co mówią ci w szatni? Jak to odbierasz?
Jeśli tak dalej pójdzie, nie będę mógł wyjeżdżać z Hiszpanii [śmiech]. Nie, żartuję. Takie rzeczy się zdarzają. Rozumiem, że oni też muszą wywierać presję. Grali u siebie, stadion był pełny. Ale to są rzeczy, które zostają na boisku. Nigdy nie miałem żadnego problemu i tyle. Takie są uroki tego zawodu, trzeba iść dalej.
– Kontrowersja z wyrzuceniem Perišicia za drugą żółtę kartkę? Myślę, że to był ewidentny faul i tyle. Miał już żółtą kartkę i uważam, że nie ma się do czego przyczepić. VAR też to sprawdził, więc nie ma co więcej mówić. Takie rzeczy zdarzają się w meczu. Myślę, że przede wszystkim powinniśmy docenić reakcję zespołu. Po raz kolejny pokazaliśmy, dlaczego jesteśmy jedną z najlepszych drużyn.
– Czy sam chciałem pokazać Perišiciowi czerwoną kartkę, bo podniosłem ją, gdy wypadła sędziemu? [śmiech] Nie, nie, absolutnie nie. To był przypadek. Widziałem, że sędzia nie mógł jej znaleźć, więc musiałem mu ją podać. Ale to są rzeczy, które się zdarzają, sytuacje meczowe. Wszystko zostaje na boisku. Najważniejsze jest przede wszystkim to, że po raz kolejny pokazaliśmy, do czego zdolna jest ta drużyna. Być może nie mieliśmy najlepszego dnia, ale potrafimy też wygrywać mecze, które są bardziej zacięte albo w których idzie nam gorzej.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.