– Wnioski po porażce 0:7 z Anglią? Oczywiście, że porozmawialiśmy. Nie będziemy udawać, że nic się nie stało. Musimy jednak iść dalej. To normalne, że kiedy dzieje się coś takiego, rozmawia się i analizuje, co doprowadziło do porażki takich rozmiarów. To, o czym rozmawialiśmy, zostaje jednak między nami. Jestem pewien, że możemy pokazać inne oblicze, żeby kibice mogli być szczęśliwi. To inny mecz. Tak jak w życiu, są dobre i złe rzeczy. Nie ma wiele czasu na smutek, trzeba się podnieść. O wielkości zawodnika świadczy to, jak się podnosi. Robiliśmy to już wcześniej i możemy podnieść się ponownie.
– Czy oczekuję od kibiców wsparcia po to, co sama drużyna określiła jako hańbę? Problemem nie była porażka, lecz to, jak się zaprezentowaliśmy. Oczywiście nie jesteśmy dumni z tego, co się wydarzyło. Jeśli chodzi o reakcję kibiców, mam nadzieję, że będzie pozytywna, że pomogą nam się podnieść. Niech ocenią nas po meczu. Liczę jednak na pozytywną reakcję kibiców, bo jej potrzebujemy. To, co wydarzyło się ostatnio, boli nas bardziej niż kogokolwiek innego. Mam nadzieję, że we wtorek pokażemy inne oblicze.
– Czy ta porażka może zmienić moją decyzję o dalszej grze w kadrze? To właśnie w trudnych chwilach chcę tutaj być. Piłka nożna to nie tylko dobre momenty. Trzeba umieć być przy drużynie przede wszystkim w tych złych, a ja jestem dumny, że gram dla tego kraju. Nie ma dla mnie większego szczęścia niż bycie z tym zespołem, z tymi młodymi zawodnikami. Gra dla mojego kraju jest czymś najwspanialszym. Nie mogę powiedzieć, co wydarzy się w przyszłości. Zobaczymy, czy zdecyduję się zakończyć grę za miesiąc, czy za rok. Jednego jestem pewien: dopóki tu będę, będę szczęśliwy. To dla mnie najważniejsze, być w miejscu, które daje ci szczęście. I daje mi ono pełnię satysfakcji.
– Słaby początek sezonu Realu? Cóż, to dopiero początek sezonu. Myślę, że Real Madryt z nowym trenerem ma znakomity zespół, gotowy jak zawsze walczyć o wszystkie trofea. Nie ma co się denerwować ani myśleć, że to koniec, bo Barcelona ma sześć punktów przewagi. Real Madryt z takim zespołem, z takimi zawodnikami i z nowym trenerem może odrobić tę stratę i zanotować zwycięski sezon.
– W tej chwili Hiszpania jest bez żadnych wątpliwości najlepszą drużyną na świecie i zespołem, który trzeba pokonać w walce o trofea. Spróbujemy to zrobić. Oni od dawna nie przegrywają i wydają się niezwyciężeni, ale wiemy, że w piłce nożnej nie ma niezwyciężonych drużyn. Spróbujemy zrobić wszystko, co możemy, żeby sprawić im problemy i wygrać, bo taka jest nasza mentalność. Wiemy, że gramy przeciwko najlepszej drużynie na świecie i nie ma lepszej okazji, żeby dobrze się zaprezentować niż mecz z Hiszpanią.
– Chcę podziękować za przyjęcie, za oklaski, za sympatię, którą okazano mi podczas meczu Chorwacji w Hiszpanii. To było coś niesamowitego, nie mogłem w to uwierzyć. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Jak ci powiedziałem, jestem bardzo wdzięczny, że mogłem poczuć tę sympatię ze strony ludzi w Hiszpanii. Wiedziałem o niej, przede wszystkim ze strony madridismo, ale kiedy widzisz, że coś takiego spotyka cię podczas meczu reprezentacji Chorwacji, to jest to naprawdę niesamowite. Pokazuje ci to, że chyba zrobiłeś coś dobrze. Dlatego naprawdę jestem bardzo, bardzo wdzięczny za tę sympatię.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.