Jeden gol w ośmiu pierwszych meczach sezonu to dorobek daleki od oczekiwań wobec Viníciusa. Brazylijczyk notuje najsłabszy początek rozgrywek od pierwszych lat spędzonych w Realu Madryt, ale na Santiago Bernabéu martwią się nie tylko jego statystykami. Jak pisze Iván Martín, skrzydłowy rzadziej wygrywa pojedynki, stracił pewność siebie i nie stanowi już dla rywali tak stałego zagrożenia jak wcześniej.
Real od dłuższego czasu stara się go wspierać. Mourinho próbuje łączyć wymagania z okazywaniem zaufania, jednak kolejne spotkania nie przynoszą wyraźnego przełomu. Według Okdiario właśnie brak efektów tych starań budzi największy niepokój. Vinícius przechodził już trudne chwile i potrafił z nich wychodzić, ale obecny kryzys jest w klubie postrzegany jako głębszy. Dziennikarz twierdzi, że zaczyna pojawiać się nawet pytanie, czy uda się jeszcze odzyskać jego najlepszą wersję.
Sam zawodnik nie ukrywa, że nie jest w optymalnej dyspozycji. Część swoich problemów wiąże z emocjonalnymi skutkami mundialu, na którym Brazylia odpadła już w 1/8 finału. Powrót bezpośrednio po takim rozczarowaniu do codziennych wymagań Realu Madryt nie był dla niego łatwy. „Mundial zawsze ma ogromny wpływ, a powrót po nim jest trochę trudny”, przyznał podczas zgrupowania reprezentacji. Te słowa pozwalają lepiej zrozumieć jego sytuację, ale nie rozwiewają obaw w klubie.
Królewscy potrzebują piłkarza, który regularnie podejmuje pojedynki, napędza kontrataki i potrafi samodzielnie rozstrzygać spotkania. Takiego, którego obecność zmusza przeciwników do zmiany sposobu bronienia. Dziś Vinícius przypomina o tych umiejętnościach tylko pojedynczymi zrywami. Stawką nie jest więc wyłącznie poprawa skuteczności, lecz przede wszystkim odzyskanie swobody i wiary we własne możliwości przez jednego z zawodników, na których klub oparł swój projekt sportowy.
Szansą na przełamanie miało być zgrupowanie reprezentacji. Zmiana otoczenia i kilka dni z dala od Madrytu mogły pomóc Brazylijczykowi odzyskać równowagę. W końcówce meczu z Australią wsparł go Bruno Guimarães, który oddał mu wykonanie rzutu karnego. Vinícius wykorzystał jedenastkę, a później podziękował koledze. „On wie, że potrzebuję trochę pewności siebie”, wyjaśnił.
W przypadku zawodnika przechodzącego kryzys nawet taki moment może stać się początkiem poprawy. Jak zaznacza jednak Martín, również w reprezentacji występy napastnika pozostają poniżej oczekiwań. Kolejny mecz, przeciwko Indiom, ponownie był dla niego trudnym doświadczeniem i nie potwierdził, że przełamanie jest blisko.
Real Madryt nie stracił zaufania do Viníciusa, ale coraz bardziej niepokoi się tym, ile czasu będzie potrzebował na powrót do dawnej dyspozycji. Klub zapewnia mu wsparcie, Mourinho szuka rozwiązań, a sam piłkarz otwarcie mówi o swoich trudnościach. Teraz potrzebna jest odpowiedź na boisku. Według Okdiario w ośrodku treningowym Realu Madryt nie mówi się już o jednym czy dwóch nieudanych występach, lecz o przedłużającym się problemie jednego z najważniejszych zawodników drużyny.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.