Spotkanie na Joie Stadium mogło zacząć się idealnie dla Realu Madryt, ponieważ już po kilku sekundach od wznowienia sytuację bramkową miała Felicia Schröder, która przejeła piłkę na połowi City i dostrzegła wysuniętą Ayakę Yamashitę, jednak jej strzał ze znacznej odległości minął światło bramki. W pierwszych minutach Królewskie grały dobrym pressingiem na połowie rywalek i po odbiorze potrafiły utrzymać się dłużej przy piłce, jednak w 10. minucie to gospodynie mogły otworzyć wynik meczu po stałym fragmencie gry, ale po strzale głową Mary Fowler piłka odbiła się od poprzeczki, linii bramkowej i wróciła w pole. W 21. minucie kolejną szansę na bramkę miała Schröder, ale tym razem jej próbę wybroniła Yamashita.
Las Blancas bardzo dobrze prezentowały się na tle mistrzyń Anglii i zebrały owoce swojej gry w 29. minucie po świetnie wyprowadzonym kontrataku przez Andreię Jacinto i Lindę Caicedo, która przebiegła z piłką pół boiska i precyzyjnym strzałem po długim rogu nie dała szans Yamashicie. Po objęciu prowadzenia podopieczne Pau Quesady nie zdjęły nogi z gazu, kolejne szanse miały Linda czy Schröder, ale do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego ciosu City po zupełnie niepotrzebnej stracie przy wyprowadzeniu piłki przez Silvię Cristóbal - gospodynie przejęły futbolówkę w środku pola, Yui Hasegawa zagrała do znajdującej się w polu karnym Khadiji Shaw, która mocnym strzałem po długim rogu wyrównała stan rywalizacji. Królewskie długo nie mogły otrząsnąć się po trafieniu mistrzyń Anglii i pierwszą groźniejszą okazję stworzyły sobie dopiero w 65. minucie, kiedy w bardzo dobrej sytuacji minimalnie pomyliła się Linda. W 77. minucie Yamashita w świetnym stylu wybroniła strzał wprowadzonej w drugiej odsłonie Irune Dorado. W 89. minucie Silvia Cristóbal popisała się kapitalnym strzałem zza pola karnego pod poprzeczkę, ale sędzina nie uznała tej bramki, ponieważ… wpadła na nią piłkarka City, choć wydaje się, że i tak nie zdążyłaby zblokować uderzenia defensorki Królewskich. Ostatecznie drużyny podziliły się punktami.
Dziś w Manchesterze oglądaliśmy dwa oblicza kobiecego Realu Madryt, który rozegrał najlepszą pierwszą połowę w tym sezonie. Z kolei w drugiej odsłonie drużynie Pau Quesady brakowało atutów, dzięki którym dominowały w pierwszych 45 minutach: skutecznego pressingu, wysokiego odbioru i precyzji w rozegraniu, przez co finalnie wracają do Madrytu tylko z jednym punktem, choć trzeba pamiętać, że Królewskie mierzyły się z najlepszą angielską drużyną poprzedniego i obecnego sezonu. Teraz pora na regenerację, ponieważ już w niedzielę najpoważniejszy test rundy jesiennej i spotkanie z Barceloną na Camp Nou.
Skrót meczu
Manchester City – Real Madryt 1:1 (0:1)
0:1 Linda Caicedo 29' (asysta: Andreia Jacinto)
1:1 Khadija Shaw 50' (asysta: Yui Hasegawa)
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.