REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Asencio coraz bliżej operacji

Raúl Asencio cały czas nie może grać na 100% możliwości z powodu urazu piszczeli, który ciągnie się za nim od początku roku. Decyzja o operacji ma zapaść w najbliższym czasie.

REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Asencio coraz bliżej operacji
Raúl Asencio. (fot. Getty Images)

Raúl Asencio jest o krok od konieczności przejścia operacji, by ostatecznie uporać się urazem piszczeli w prawej nodze, który ciągnie się od początku roku, informuje José Luis Calderón z Marki. Ten hiszpański dziennik już pod koniec sierpnia informował o takiej możliwości, a dziś piłkarz jest coraz bliższy podjęcia takiej decyzji. Dolegliwości nie ustępują, a kolejny atak bólu w kontuzjowanej nodze może być ostatecznym bodźcem do podjęcia decyzji o o interwencji chirurgicznej.

Widmo operacji krąży nad Asencio od końca poprzedniego sezonu, kiedy ta opcja była już na stole i część procesu rehabilitacji zbiegłaby się z okresem wakacyjnym. MARCA twierdzi, że w przypadku zabiegu stoper wypadnie na okres od 2 do 3 miesięcy, co oznaczałoby, że zawodnik pozostanie poza grą mniej więcej do początku przyszłego roku.

REKLAMA
REKLAMA

Podczas trwającej przerwy reprezentacyjnej Asencio podjął ostatnią próbę pokonania urazu bez konieczności ingerencji chirurgicznej. Hiszpan był dodatkowo zmotywowany potencjalną grą w pierwszym składzie po powrocie do rozgrywek, ponieważ w pierwszym po przerwie starciu z Villarrealem zabraknie zawieszonego Deana Huijsena, Konaté jest kontuzjowany (choć wszystko wskazuje na to, że zdąży wrócić), a Éder Militão dopiero wznowił treningi z drużyną po wielu miesiącach przerwy.

Lato nie przyniosło oczekiwanych rezultatów

Po zakończeniu poprzedniego sezonu Asencio w końcu mógł odpocząć. Piłkarz ryzykował zdrowiem w końcówce, aby pomóc drużynie i wykorzystać szansę na udział w mundialu. Plan na lato był prosty: odpoczynek, regeneracja i pozwolenie, by czas zrobił swoje i umożliwił odbudowę uszkodzonej kości. Zakładano, że piszczel zareaguje na odpoczynek po miesiącach obciążenia, ale ostatecznie tak się nie stało. Sytuacja Asencio się pogorszyła i kontuzja znów jest poważnym zagrożeniem dla rywalizacji o minuty.

W sierpniu, po wyleczeniu urazu mięśniowego, ból w piszczeli znów się pojawił. Problem Asencio, czyli niewielkie pęknięcie, ciągnie się od stycznia i od tamtej pory nie pozwala mu grać na 100% możliwości. Leczenie zachowawcze nie przyniosło efektu, podobnie jak niezliczone sesje treningowe ukierunkowane na odciążenie i regenerację uszkodzonego obszaru. Asencio chciał być opcją dla Mou w momencie kryzysu kadrowego wśród środkowych obrońców i spróbować zyskać zaufanie trenera, ale uraz piszczeli nie daje mu wytchnienia i wymusza podjęcie decyzji, która może być nieuchronna, aby odzyskać najlepszą wersję defensora.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA