REKLAMA
REKLAMA

Koszykarze przegrywają drugi mecz z rzędu w Eurolidze

Koszykarze Królewskich przegrali drugi mecz z rzędu w Eurolidze. Zespół zawiódł szczególnie w drugiej kwarcie. Debiut w ekipie zaliczył Nick Smith Jr, który jednak miał dużo problemów z powodu fauli.

REKLAMA
REKLAMA
Koszykarze przegrywają drugi mecz z rzędu w Eurolidze
Fernando i Maledon w walce o piłke. (fot. Getty Images)

Anadolu szybko wyszedł na 7-punktowe prowadzenie po celnych trójkach. Królewscy zniwelowali różnicę dzięki dobrym akcjom Campazzo czy Feliza, ale do głosu zaczął dochodzić Mike Jones, który otrzymywał 5-punktową przewagę kolejnymi skutecznymi akcjami. Po wejściu Maledona i Okeke ich dobre akcje przyniosły remis na 3 minuty przed końcem pierwszej kwarty, a po kolejnej akcji tego pierwszego i celnych rzutach wolnych Real wyszedł nawet na prowadzenie. Po wymianie skutecznych akcji Okeke trafił za 3 i dał Królewskim 5-punktowe prowadzenie na 1 minutę przed końcem kwarty. Rywale odpowiedzieli jednak trójkami i akcją 2+1, która przyniosła remis. Ostatecznie kwartę 2 punktami wygrał Real.

REKLAMA
REKLAMA

Druga kwarta przyniosła na starcie lepszą obronę z obu stron i złapanie 2. faulu przez debiutującego Nicka Smitha. Rywale po serii dobrych akcji wyszli z powrotem na prowadzenie na 7 minut przed przerwą. Gospodarze mieli w tej części serię punktową 9:1, którą przerwała dopiero trójka Campazzo daleko zza łuku przy wygasającym czasie. W kolejnej akcji świetnym blokiem popisał się Tavares, ale w ataku doszło do kolejnego nieporozumienia i niewymuszonej straty. Królewscy na 2 minuty przed końcem 2. kwarty mieli już zanotowanych 13 strat. Cała ta sytuacja pozwoliła Turkom na odskoczenie aż na 8 punktów. Na parkiet wrócił Smith, ale szybko złapał 3. faul, a gospodarze powiększyli przewagę do 10 oczek i następnie 13 po trójce Jamesa. Ostatecznie Królewscy zeszli na przerwę z 12-punktową stratą. Najlepszym strzelcem Los Blancos z 10 punktami był Campazzo.

Na starcie 3. kwarty dystans zmniejszyli Smith i Feliz poprzez trójki. Rywali jednak cały czas skutecznie prowadził James i gospodarze odnowili swoją przewagę do nawet +14 punktów. W tym fragmencie Królewscy grali raczej akcje indywidualne, a rywale kontrolowali spotkanie, szczególnie za sprawą akcji swojego rozgrywającego i mocy podkoszowej centra Fernando. Dobre akcje Campazzo zmniejszyły przewagę przeciwników nawet do 7 punktów. Ostatecznie po niecelnych rzutach w końcówce Królewscy zakończyli tę kwartę właśnie z tą stratą.

REKLAMA
REKLAMA

W czwartej kwarcie u rywali dowodzenie przejął Loyd, który utrzymywał prowadzenie Turków na poziomie 7-10 punktów rzutami i dogrywaniem do kolegów. Na 5 minut przed końcem Królewscy dwoma dobrymi akcjami podkoszowymi zeszli do 6 punktów straty, a po dobrej obronie i wolnych Campazzo różnica wynosiła tylko -4 na 4 minuty przed końcem. Pudłować zaczął James, ale po drugiej stronie Okeke nie trafił za 3 z czystej pozycji. Na 2 minuty Królewscy mieli kolejną szansę na dojście do rywali na jeden kosz, ale piłkę stracił Campazzo, co wykorzystali rywale, a następnie Tavares postawił nielegalną zasłonę. Wolne Feliza zmniejszyły deficyt do 4 punktów, ale rywale zebrali piłkę po swoim nietrafionym rzucie i otrzymali wolne, które ponownie dały im 6 punktów przewagi. Na 30 sekund przed końcem Królewscy nie znaleźli akcji za 3 i wykorzystali tylko 2 wolne Smitha. To zmusiło ich do agresywniejszej obrony, ale ta podarowała 2 darmowe punkty rywalom. Trójkę rozpaczy zmarnował Campazzo i mecz w praktyce się zakończył.

Niestety koszykarze Realu Madryt ponieśli na starcie sezonu drugą porażkę w Eurolidze z rzędu. Na meczu odbiła się słaba 2. kwarta, ale ogólnie był to kolejny miękki mecz w obronie i ze słabą skutecznością w ataku, gdzie też brakuje jasnego pomysłu poza zrywami indywidualnymi.

REKLAMA
REKLAMA

94 – Anadolu Efes (27+26+19+22): Šarić (10), James (12), Fernando (8), Strazel (14), Dozier Jr (18).; Yusta (3), Loyd (12), Jones (5), Osmani (5), Yılmaz (0), Malcolm (2) oraz Russell (5).

84 – Real Madryt (29+12+24+19): Campazzo (16), Deck (2), Tavares (8), Pradilla (4), Smith (10); Abalde (3), Jones (4), Okeke (11), Maledon (9), Luwawu-Cabarrot (0), Feliz (10) oraz Jantunen (7).

Statystyki


Poza kadrą znaleźli się: Usman Garuba (zerwanie ścięgna Achillesa, spodziewany powrót: pierwszy kwartał 2027), Procida, Lull, Sarr i Szulga.

Kolejny mecz koszykarze rozegrają we wtorek na wyjeździe w Eurolidze z Anadolu Efes.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA