– Chciałbym najpierw porozmawiać o naszej historii – nie powinniśmy zapominać, skąd zaczynaliśmy. W 1998 roku 14 klubów połączyło siły i utworzyło G-14. W 2008 roku powstało ECA zrzeszające 103 kluby. Do 2021 roku nasza liczba wzrosła do 247 klubów. Ale dziś z ogromną radością i dumą ogłaszam, że nasza rodzina EFC liczy już ponad 900 klubów. Cóż za droga… Żadna inna organizacja w światowym sporcie nie rozwija się ani nie reformuje tak jak EFC. Pamiętam, kiedy kilka lat temu po raz pierwszy powiedziałem, że powinniśmy otworzyć się na nowych członków i postawić sobie za cel zrzeszenie 1000 klubów. Niektórzy pytali: „Oszalałeś?”. Inni mówili: „To niemożliwe”. Wielu pytało: „Chcesz sprowadzić na nas tysiąc problemów i powodów do bólu głowy?”. Ale droga, którą przeszliśmy, nauczyła nas, że nasza różnorodność nie jest powodem do bólu głowy; nie jest naszą słabością. Jest naszą siłą. Jest naszą supermocą. Klub mający 5 tysięcy kibiców może czegoś nauczyć klub mający 50 milionów kibiców. Kobiecy klub z Irlandii może zainspirować męski klub z Włoch. Młoda akademia tutaj, w Danii, może wychować zawodnika, który zmieni futbol na całym świecie. Nasza różnorodność jest przewagą EFC, a jedność mamy w DNA. Choć mamy ponad 900 różnych opinii, wszyscy podzielamy jedną wizję i mówimy jednym głosem w ramach tej samej organizacji. I choć świat jest podzielony – zarówno w piłce nożnej, jak i poza nią – jestem bardzo dumny, że EFC stara się jednoczyć wszystkich dla wspólnego dobra.
– W tym kontekście chciałbym podziękować prezesowi FC Barcelona Joanowi Laporcie za zaufanie do EFC – witamy z powrotem w rodzinie. Chciałbym również podziękować prezesowi Realu Madryt Florentino Pérezowi za uwierzenie, że przyszłość europejskiej piłki musi być budowana na jedności i wspólnych interesach. Cieszymy się, że Real Madryt jest w trakcie powrotu do rodziny European Football Clubs.
– Przede wszystkim, dzięki naszemu partnerstwu z UEFA europejska piłka klubowa nigdy nie była w tak dobrej sytuacji, tak otwarta na wszystkich i tak ekscytująca. Wiem, że zawsze dziękujemy UEFA, ale musimy to robić – ponieważ jesteśmy szczerzy, a oni są najlepszym i prawdziwym partnerem. Dziś więcej klubów kobiecych i męskich niż kiedykolwiek wcześniej – wszelkiego rodzaju i każdej wielkości – występuje we wspaniałych europejskich rozgrywkach klubowych, które pomogliśmy zreformować wspólnie z UEFA. Sukces nowych formatów wynika z tego, że zachęcają trenerów i zawodników do ofensywnej gry, którą nasi kibice i media uwielbiają oglądać. Niesamowita przygoda Bodø/Glimt w Lidze Mistrzów. Crystal Palace zdobywające swoje pierwsze europejskie trofeum. BK Häcken jako pierwszy w historii triumfator nowego kobiecego Pucharu Europy. Starałem się oglądać wszystkie ich mecze, ponieważ nas inspirują, motywują i uczymy się od nich. W zeszłym tygodniu spotkałem się z przedstawicielem jednej z nordyckich federacji krajowych. Powiedział: „Wiesz co, dziś wszystkie nasze kluby aspirują do europejskiego poziomu… Przy starym formacie tak nie było”. Wspólnie to zmieniliśmy. Dziś każda drużyna ma szansę spełnić swoje europejskie marzenie.
– Nadal także zwiększamy środki finansowe w piłce nożnej z korzyścią dla wszystkich, bezpośrednio wspierając rozwój klubów w Europie i poza nią. UC3, nasze wspólne przedsięwzięcie EFC i UEFA, jest przykładem dla wszystkich – nie tylko w piłce nożnej, ale w całym sporcie. Wzorem dobrego zarządzania i rozwoju. Dlaczego to ważne? Ponieważ z każdym rokiem kluby ponoszą coraz większe koszty – wynagrodzeń, podatków, podróży, stadionów, ubezpieczeń, agentów. Dlatego jestem dumny, że UC3 – w które niektórzy początkowo wątpili – wygeneruje ponad 20 miliardów euro w kolejnym czteroletnim cyklu, czyli ponad 5 miliardów euro w każdym sezonie. To rekord w piłce nożnej. Do tego dochodzą środki dla klubów zwalniających zawodników na rozgrywki reprezentacyjne – takie jak 233 miliony euro rozdzielone między 901 klubów z tytułu rozgrywek reprezentacyjnych UEFA w latach 2020–2024 w ramach programu korzyści dla klubów, uzgodnionego między UEFA a EFC. Co najważniejsze, dzięki UC3 w ciągu najbliższych czterech lat około 2 miliardów euro zostanie przekazane klubom, które nie uczestniczą w europejskich rozgrywkach, oraz na piłkę młodzieżową i kobiecą. To największy fundusz solidarnościowy w światowym sporcie.
– Nieustannie pracujemy z UEFA nad nowymi pomysłami – w obszarach cyfrowych, danych, technologii, piłki kobiecej, doświadczeń kibiców, medycyny, naszej fundacji i tak wielu innych… Wszystko po to, by ulepszać nasze rozgrywki, chronić nasz futbol i dostarczać emocji naszym kibicom. Pamiętam pomysł przesunięcia godziny rozpoczęcia finału Ligi Mistrzów w 2026 roku na 18:00. Wiele osób mówiło „nie”, ale okazało się to wielkim sukcesem: rekordowa oglądalność telewizyjna na świecie, w tym wzrost o 116% w regionie Azji i Pacyfiku w porównaniu z finałem w 2025 roku, oraz lepsze doświadczenia dla kibiców.
– Kiedy UEFA i kluby pracują ramię w ramię, wygrywa piłka nożna. Każdą sprawą, każdym problemem zajmujemy się twarzą w twarz. Czasami UEFA jest niezadowolona z klubów. Czasami kluby są niezadowolone z UEFA. Ale znajdujemy rozwiązania. Dziś 36 przedstawicieli EFC zasiada w 15 komisjach UEFA – to prawdziwe partnerstwo. Nie mogę wspomnieć o UEFA, nie mówiąc o jej prezesie. Aleksanderze [Čeferinie, prezesie UEFA], wiem, że masz już dość moich codziennych telefonów i wiadomości ze wszystkimi naszymi prośbami jako klubów. Muszę ci podziękować – za cierpliwość, za wspieranie klubów, za obronę tego, co najlepsze dla piłki nożnej, nawet gdy nie jest to łatwe. Futbol potrzebuje wielkich przywódców takich jak ty i w imieniu ponad 900 klubów EFC prosimy cię, abyś w przyszłym roku ponownie kandydował na prezesa.
– Światowa piłka nożna również jest bardzo ważna dla naszych klubów. Wszyscy oglądaliśmy tego lata mistrzostwa świata FIFA 2026 – 857 zawodników przyjechało z europejskich klubów. To niemal 70% wszystkich piłkarzy i liczba odpowiadająca kadrom 33 spośród 48 reprezentacji. Mam nadzieję, że ludzie wreszcie dostrzegają wartość klubów. Jesteśmy ogromnie dumni, że nasi zawodnicy grają w reprezentacjach – czujemy dumę z każdej piłkarskiej koszulki, którą zakładają. Naprawdę smutno jest patrzeć na obecną sytuację. Zamiast ulepszać naszą grę, tracimy czas na zajmowanie się problemami i trudnościami. Piłka nożna funkcjonuje, gdy słuchamy siebie nawzajem. Gdy jesteśmy wobec siebie przejrzyści. Ale przede wszystkim wtedy, gdy jesteśmy szczerzy. I niezależnie od dzielących nas różnic – piłka nożna jest większa i ważniejsza od każdego z nas z osobna.
– Trzy tygodnie temu zadzwonił do mnie zrozpaczony prezes jednego z klubów i powiedział: „Czy możecie nam pomóc? Sprzedaliśmy zawodnika, ale nie otrzymaliśmy zapłaty – odmawiają”. Klubowi groziło bankructwo. Przekazałem tę sprawę kierownictwu EFC, które natychmiast zadzwoniło do drugiego klubu… Po weekendzie pieniądze zostały przelane. W EFC szanujemy wszystkich interesariuszy, ale chronimy naszych członków i pomagamy wszystkim wspólnie się rozwijać.
– Jednak… i zawsze to powtarzam, ponieważ w to wierzę – nigdy nie powinniśmy bać się zmian. W rzeczywistości powinniśmy je przyjmować i promować. Tak jak robiliśmy to zawsze. I kontynuujemy to tutaj dzisiaj. Po pierwsze, wraz ze wzrostem liczby członków i zmianami w naszym gronie muszą zmieniać się także sposób zarządzania i nasze struktury. Dzisiejsze EFC nie jest wczorajszym ECA. Dlatego jeszcze dziś będziemy głosować nad kolejnymi zmianami w naszym statucie. Będzie to oznaczać, że każdy członek – zwyczajny i stowarzyszony, mały, średni i duży – będzie miał bezpośredni głos w każdej najważniejszej decyzji EFC. Będziemy bardziej demokratyczni niż kiedykolwiek wcześniej – w naszym zarządzie, grupach roboczych i komisjach – ale bez utraty skuteczności i równowagi. Wszyscy członkowie będą mogli reprezentować EFC w komisjach UEFA, FIFA i innych organizacji, a w zarządzie zapewnimy silną, zagwarantowaną reprezentację kobiet ze wszystkich grup. Wzór właściwej reprezentacji i dobrego zarządzania.
– Na koniec, zanim skończę, chcę powiedzieć coś prosto z serca… EFC to więcej niż liczba członków i statystyki. Jesteśmy tutaj dzięki wam. Naszą misją jest was chronić. Pomagać piłce nożnej się rozwijać. Kluby i interesariusze… Wszyscy chcemy tego samego. Wszyscy jesteśmy opiekunami gry, która należy do pokoleń przed nami i do tych, które dopiero nadejdą. Piłka nożna jest na pierwszym i ostatnim miejscu. Nie możemy naruszać jej istoty. Ale wszyscy musimy robić to razem. Przestańmy myśleć o własnych interesach. Bądźmy zjednoczeni. Mówmy „my”, a nie „ja”. W EFC zawsze będziemy dążyć do otwartego dialogu, konsensusu i kompromisu. Wielkie kluby potrzebują małych klubów. Małe kluby potrzebują wielkich klubów. Wszyscy interesariusze potrzebują siebie nawzajem. Ponieważ żaden pojedynczy zawodnik nie pokona sam jedenastu. Piłka porusza się szybciej, gdy ją podajemy. To właśnie nazywa się… drużyną. Dlatego nadal idźmy naprzód. Stawajmy w swojej obronie. Pracujmy razem. Nie poddawajmy się. A wszyscy osiągniemy nasze cele.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.