Brazylijczycy rozgrywali dzisiaj drugi z trzech sparingów zaplanowanych na tę przerwę reprezentacyjną. Ich rywalem ponownie była Australia po remisie 1:1 w piątkowym meczu. Canarinhos tym razem wygrali w szalonym meczu, w którym wyszli na prowadzenie, przegrywali i ponownie wyszli na prowadzenie. Vini trafił z karnego, którego sam wywalczył, a Endrick zaliczył asystę. Pierwszy zszedł w końcówce, a drugi rozegrał drugą połowę.
Pierwsza połowa Viníciusa była fatalna. Jeśli wchodził w pojedynki, to tracił piłkę przez przegrany pojedynek lub złe przyjęcie. W ataku raz wyszedł świetnie za obronę, ale źle przyjął piłkę i ta wyszła na aut. W końcówce połowy miał szansę na dobry strzał w polu karnym po pomyłce bramkarza, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Dodatkowo jest na obrazku przy golu rywali na 2:1, gdy długo wracał przy kontrze rywali i na końcu to on dobiegał do zostawionego przed polem karnym zdobywcy bramki.
Drugą połowę Vini rozpoczął od fatalnej wrzutki, został wyprzedzony przez rywala i zanotował stratę po fatalnym przyjęciu. Wyglądał bardzo słabo do 70. minuty, po czym wziął udział w kilku groźnych akcjach zespołu: najpierw we współpracy z Endrickiem stworzył okazję Danilo; zagrywał do Endricka przed jego asystą na gola; w kontrze wystawił piłkę Estêvão, którego strzał obronił bramkarz, a Endrick fatalnie spudłował w dobitce; wypuścił Danilo, który wystawił piłkę Endrickowi, którego strzał został zablokowany. Następnie w 79. minucie Vini przeszedł dryblingiem dwóch rywali, co było jego pierwszą taką udaną akcją w meczu i wywalczył karnego, którego sam zamienił na gola. Po nim opuścił boisko w 82. minucie.
Endrick wszedł w przerwie i jak zawsze wyróżniał się walecznością. Przy tym w 66. minucie powalczył o piłkę przy linii autowej i spiął się z rywalem, z którym wypadł za boisko. Doprowadziło to do przepychanki, w której jeden z rywali trącił twarz napastnika Realu, a ten przy opóźnionej reakcji padł na murawę, wyolbrzymiając sytuację. Zamieszanie przez to stało się jeszcze większe, a ostatecznie sędzia pokazał po kartce Endrickowi, który zaognił sytuację, oraz jednemu z Australijczyków. Po kilku minutach podniósł wysoko nogę i porysował korkami przeciwnika, za co mógł wylecieć z boiska. Zaliczył asystę przy golu na 3:2, gdy pokazał się Viniemu i znalazł przed bramką Bruno. Poza tym zmarnował dobitkę sam przed bramkarzem po strzale Estêvão (mógł być minimalny spalony) oraz zablokowano jego strzał z nabiegu po akcji Viniego i Danilo.
AUSTRALIA – BRAZYLIA 2:4 (2:2) [trwa 2p]
0:1 Vanderson 3' (asysta: Bontempo)
1:1 Circati 28'
2:1 Metcalfe 33'
2:2 Raphinha 45' (rzut karny)
2:3 Bruno 69' (asysta: Endrick)
2:4 Vinícius 80' (rzut karny)
Brazylia: Otávio; Vanderson (61', Matheuzinho), Cunha (87', Dias), Gabriel, Mauro Júnior (87', Reis); Danilo (87', Bidon), Bruno Guimarães (82', Lino); Rayan (61', Andrey), Bontempo (61', Estêvão), Vinícius (82', Martinelli); Raphinha (46', Endrick)
Wyjściowy skład dostarczony przez Superscore
NASTĘPNE SPARINGI BRAZYLII
3 października, sobota, 16:00 – Indie vs Brazylia [mecz towarzyski; Indie].
Brazylijczycy rozegrają tylko 3 sparingi i po sobocie gracze Realu wrócą do Madrytu. Królewscy kolejny mecz rozegrają w następną sobotę.
Komentarze (51)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.