Stamford Bridge czy Santiago Bernabéu? Gdzie w zaczynającym się wkrótce sezonie zagra Daniel Alves? Predrag Mijatović chciałby sprowadzić Brazylijczyka do Madrytu, ale sytuacja cały czas jest niejasna.
Wiemy, że agent piłkarza, José Rodri Báster spędził wczoraj aż osiem godzin w biurach królewskiego klubu, rozmawiając właśnie z Mijatoviciem. Do porozumienia było blisko, w kilku punktach nie ma jednak zgody. I temu poświęcone będą następne rozmowy.
Jeszcze niedawno cena za Alvesa wynosiła 35 milionów euro. Gdy do walki z Chelsea stanął Real Madryt, cena skoczyła do 42 milionów. Takiej sumy nie chce zapłacić Ramón Calderón. Nawet jeżeli w rozliczeniu między klubami do Sevilli oddany zostałby Cicinho, warty około 12 milionów euro, wtedy w gotówce trzeba byłoby przelać na konto zespołu ze stolicy Andaluzji 30 milionów euro.
Madryt oferuje 20 milionów plus Cicinho, którego chętnie przyjęto by w Sevilli. Tu z kolei nie ma zgody obecnego pracodawcy Alvesa. Cały czas sprawę monitoruje londyńska Chelsea, która dysponuje już porozumieniem z zawodnikiem.
Derby Madrytu coraz bliżej. To powinno zmobilizować Królewskich do wysiłku transferowego, tym bardziej, że mówi się jeszcze o Robbenie i Diego Milito.
Alves na pewno na SB
Tylko na którym?
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.