REKLAMA
REKLAMA

Carreras widzi, że nie jest na straconej pozycji

W tym sezonie lewy obrońca spisywał się znakomicie za każdym razem, gdy dostał szansę. Carreras chce walczyć o miejsce w podstawowym składzie z Cucurellą, który nie jest w najlepszej formie.

REKLAMA
REKLAMA
Carreras widzi, że nie jest na straconej pozycji
Álvaro Carreras. (fot. Getty Images)

Joel Guerrero z dziennika AS stwierdza, że debata na temat lewej obrony w Realu Madryt może rozpocząć się na nowo. Kiedy Królewscy latem pozyskiwali Cucurellę, wydawało się, iż to właśnie reprezentant Hiszpanii i mistrz świata będzie niekwestionowanym defensorem na lewą stronę. Jednak słaby start byłego piłkarza Chelsea, w połączeniu z doskonałą formą Carrerasa sprawia, że można mieć co do Marca wątpliwości.

REKLAMA
REKLAMA

Cucurella był jednym z ostatnich, którzy dołączyli do drużyny Realu po letniej przerwie. Początkowo zaczynał mecze na ławce (z Espanyolem i Realem Sociedad). W starciu z baskijską drużyną pojawił się na murawie na drugą połowę i dał świeżość na lewej flance. To właśnie tą stroną Real Madryt zaatakował, strzelając trzy gole w 35 minut i przypieczętowując zwycięstwo.

Od tamtego momentu wychowanek Barcelony stał się podstawowym lewym obrońcą Królewskich. Zagrał od pierwszej minuty w trzech kolejnych meczach (z Málagą, Interem oraz Betisem). Mourinho postanowił mu dać odpocząć z Rayo, a jego miejsce zajął Carreras. W ciągu zaledwie 17 minut, na początku spotkania, canterano Realu wywalczył rzut karny i zdobył gola. Pomogło to drużynie wrócić do wygrywania po wpadce na Estadio La Cartuja.

AS zauważa, że mimo wszystko w dwóch kolejnych, ostatnich meczach przed przerwą reprezentacyjną, na lewej flance wychodził Cucurella. Choć początkowo świetnie prezentował się w Realu Madryt, jego słabe występy z Elche oraz Atlético budzą wątpliwości. Zwłaszcza w derbach się nie popisał. Hiszpan łatwo dawał się mijać Giuliano Simeone i przyczynił się do utraty drugiej bramki. Był to jego najgorszy występ w koszulce Los Blancos.

REKLAMA
REKLAMA

AS informuje, że Ferland Mendy jest w końcowej fazie rekonwalescencji. Francuz w maju przeszedł operację, ale wkrótce ma wrócić na boisko. Lewy obrońca ma z Królewskimi podpisany kontrakt do czerwca 2028 roku i ma nadzieję ponownie stać się kluczowym graczem zespołu.

Chociaż Ferland nie znalazł się w kadrze na Ligę Mistrzów, możliwe, iż po powrocie dostanie szansę na grę. Na ten moment jednak lewa flanka jest definitywnie zajęta przez Cucurellę oraz Carrerasa. To między nimi będzie toczyć się walka o występy od pierwszej minuty.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA