REKLAMA
REKLAMA

Tebas: Szacunek dla wszystkich, podporządkowanie nikomu

Prezes La Ligi, Javier Tebas, postanowił bardzo szybko odpowiedzieć na dzisiejszy komunikat Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Tebas: Szacunek dla wszystkich, podporządkowanie nikomu
Javier Tebas. (fot. Getty Images)

Javier Tebas, prezes La Ligi, napisał na portalu X:

Przeczytałem komunikat. Całkowicie zgadzam się z jednym zdaniem: prezes La Ligi nie jest właścicielem rozgrywek. Prezes Realu Madryt również nim nie jest.

Reprezentowanie wszystkich klubów wymagana bronienia równości i bezstronności między nimi. Również wtedy, gdy utrzymuje się, że „La Liga nic nie znaczy” bez Realu Madryt lub że arbitrzy niszczą „biznes, który ich żywi”. Względem tych stwierdzeń, które sprowokowały moją odpowiedź, ich komunikat nie poświęca ani jednego słowa.

Teraz zasłaniają się tym, że odpowiedziałem „niezależnemu” dziennikarzowi. Jednak ani ta narracja nie jest nowa, ani strategia odwracania uwagi od innych problemów. Od lat robią to w Real Madrid TV i za pośrednictwem swoich rzeczników OD CIOSÓW, mówiąc i pisząc kolejka po kolejce o sfałszowanej Lidze. Nie próbujcie przedstawiać jako obcej opinii dyskursu, który wysyłacie ze swojej własnej telewizji i z instancji klubu.

Domagają się, abym przyczyniał się do tworzenia zaufania wobec bezstronności rozgrywek. Właśnie z tego powodu odrzucam narrację, zgodnie z którą arbitrzy są kierowani przeciwko Realowi Madryt. Można krytykować decyzję sędziowską. Ale inną rzeczą jest przedstawianie każdej niekorzyści jako dowodu na prześladowanie. To buduje zaufanie czy plami wizerunek hiszpańskiego futbolu?

Mylą neutralność z niezależnością. Jeśli przez neutralność rozumieją nie zajmowanie żadnego stanowiska, ani w tym, co jest dobre, ani w tym, co jest złe, to domagają się tego, abym zrezygnował ze swojej odpowiedzialności. Niezależność wymaga podejmowania decyzji zgodnie z własnymi przekonaniami, bez presji i podporządkowania, stosując te same zasady wobec wszystkich i broniąc wspólnego interesu. To wymaga podejmowania decyzji i zajmowania stanowiska, nawet jeśli Realowi Madryt się to nie podoba.

Obrona interesów klubu nie oznacza przyjęcia jego dyskursu. I reprezentowanie wszystkich nie oznacza też posłuszeństwa najsilniejszemu. Trzeba bronić interesów rozgrywek, La Ligi.

Ani nie jestem właścicielem La Ligi, ani nie będę nią zarządzał tak, jakby należała do jednego klubu. Szacunek dla wszystkich. Podporządkowanie nikomu.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA