REKLAMA
REKLAMA

Espí: Trener mówi, żebym dawał z siebie wszystko i pomagał Kylianowi

Carlos Espí udzielił wywiadu dziennikowi AS na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii U-21. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi napastnika Realu Madryt z tej rozmowy.

REKLAMA
REKLAMA
Espí: Trener mówi, żebym dawał z siebie wszystko i pomagał Kylianowi
Carlos Espí. (fot. Getty Images)

Wymieniano cię nawet wśród kandydatów do powołania do pierwszej reprezentacji. Kadra U-21 była krokiem, którego się spodziewałeś, czy to powołanie również cię zaskoczyło?
Wiedziałem, że mam szanse. Powołanie do reprezentacji U-21 bardzo mnie zmotywowało. Mam ogromną, ogromną ochotę wspierać drużynę i pomagać jej we wszystkim, w czym mogę.

REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze kilka tygodni temu byłeś w Levante, a teraz dzielisz szatnię z Mbappé, Viníciusem, Bellinghamem, Courtois… Czy był moment, w którym pomyślałeś: „To nie może dziać się naprawdę”?
Tak naprawdę schodzę na ziemię, kiedy jadę do swojego rodzinnego miasteczka i widzę rzeczywistość. Trenowanie z najlepszymi na świecie to przywilej i bardzo się z tego cieszę.

Transfer był błyskawiczny. Jak wspominasz te dni, kiedy wydawało się, że trafisz do Premier League, a tu nagle…? Trudno utrzymać wszystko w tajemnicy? Nawet twoi przyjaciele nie wiedzieli…
To było niesamowicie trudne [śmiech]. Wyobraź sobie, że nie możesz powiedzieć, że podpiszesz kontrakt z Realem Madryt! To były cholernie trudne dni, bo chcesz o tym powiedzieć, ale musisz stosować się do tego, o co cię proszą. Powiedzieli nam, że sprawa zostanie szybko załatwiona, żebyśmy nic nie mówili… A ja chciałem tylko powiedzieć o tym przyjaciołom [śmiech]. Nie macie pojęcia, ile razy pytali mnie, czy idę do tego, czy do innego zespołu... A ja nie mogłem nic powiedzieć! No i cóż, jestem bardzo szczęśliwy. A oni bardzo cieszą się moim szczęściem.

Kiedy dostajesz telefon z Realu Madryt… Czy choć przez chwilę rozważasz, żeby tam nie iść?
[uśmiech] Tak naprawdę nie. Gdy tylko padła nazwa Realu Madryt, wiedzieliśmy, że to wielki krok w mojej karierze, szansa na rozwój, na stawanie się lepszym każdego dnia. Robisz to na każdym treningu, uczysz się nowych rzeczy. Każda minuta, którą rozgrywam w Realu Madryt, daje mi dodatkową motywację.

REKLAMA
REKLAMA

Mourinho wypowiadał się o tobie bardzo ciepło, a nawet opowiadał, że jadacie razem posiłki w Valdebebas. Jak wyglądają wasze relacje poza boiskiem i czego od ciebie oczekuje?
Przy takim dorobku, jaki ma Mourinho, to, że przyjął mnie tak, jak zrobił to od pierwszego dnia, że jest wobec mnie tak wymagający… Sprawia, że czuję się swobodniej, bezpieczniej, mam większą pewność siebie. To przywilej, że Mourinho tak mnie traktuje.

Courtois nazwał cię „bestią” i powiedział, że w kadrze nie było tak fizycznego zawodnika. Bawi cię to określenie? Co czujesz, kiedy słyszysz takie słowa?
[uśmiech] To, że tacy zawodnicy, prezentujący tak wysoki poziom i mający tak wielki dorobek, mówią o mnie w ten sposób… Motywuje mnie, sprawia, że wierzę w siebie. To naprawdę ogromny przywilej.

Porównywano cię również do Joselu. Jakie elementy jego gry chciałbyś przejąć, a pod jakimi względami Carlos Espí ma być inny?
On jest sobą, a ja jestem sobą. Bardzo dobrze wykorzystywał swoje szanse, a ja za każdym razem, kiedy wychodzę na boisko, też staram się je wykorzystywać. Robię to, co mówi trener: pracuję na maksa dla Realu Madryt. On również jest napastnikiem stanowiącym punkt odniesienia w ataku, jesteśmy podobni. Ale skupiam się na sobie, na tym, w czym mogę pomóc drużynie.

REKLAMA
REKLAMA

Jak oswajasz się z przejściem od roli kluczowego zawodnika Levante do bycia zmiennikiem piłkarza takiego formatu jak Mbappé?
Jestem tutaj po to, żeby wykorzystywać każdą szansę. Chcę się poprawiać, chcę się rozwijać. Trenować z takimi ludźmi jak Kylian, Jude… Ze wszystkimi. Niesamowite jest patrzeć, jak bardzo chcą rywalizować, jak wiele wymagają. Dużo się uczę i robię duże postępy. Za każdym razem, kiedy wchodzę na boisko, chcę dać z siebie wszystko i pomóc.

Kto najbardziej cię zaskoczył, kiedy zacząłeś obserwować go na co dzień?
Zaskoczył… Kylian, Jude, Vini… Thibaut, który na treningach broni mnóstwo strzałów! [śmiech] Wszyscy, wszyscy. Są najlepsi na świecie. Widzisz to każdego dnia, tę ich chęć rywalizacji. Zdobyli wiele tytułów i nadal starają się być lepsi każdego dnia. To naprawdę przywilej.

A który kolega najbardziej pomógł ci w zaaklimatyzowaniu się?
Powiedziałbym, że wszyscy… Przyjęli mnie naprawdę, naprawdę świetnie. Zaskoczyło mnie, jak bardzo są bezpośredni. Może Fede [Valverde], Brahim, Carreras, Dean [Huijsen]… Naprawdę wszyscy byli dla mnie bardzo mili i serdeczni.

Wspominałeś też o Mourinho i jego serdeczności. Ale w jaki sposób przekazuje ci, czego oczekuje? Zazwyczaj nie wchodzisz przecież na boisko w łatwych sytuacjach, tylko raczej w krytycznych momentach.
Przede wszystkim, zawsze mówi mi, żebym dawał z siebie maksimum. Niezależnie od tego, czy chodzi o 5, 10 czy 15 minut. Żebym dał z siebie wszystko. I żebym pomagał Kylianowi, który gra obok mnie, żebyśmy uzupełniali się z przodu. Żebym był w polu karnym, bo w każdej chwili piłka może do mnie trafić… I w tym przypadku trafiła dwa razy, a [śmiech] niemal trzy.

REKLAMA
REKLAMA

Widzimy, że Realowi Madryt idzie trudniej niż na przykład Barcelonie. Do tego dochodzi porażka w derbach…
Musimy być zjednoczeni i każdego dnia pracować w tym samym kierunku, bo wyniki przyjdą. Musimy nadal patrzeć przed siebie, wierzyć w siebie. Zostało jeszcze wiele meczów.

Na czym skupia się trener? Gdzie dostrzega pole do poprawy?
Żebyśmy byli sobą, robili to, co potrafimy. Żebyśmy zawsze dawali z siebie maksimum. Że wszystko ułoży się dobrze, jeśli będziemy działać razem. I tak będzie.

Derby były pierwszym poważnym niepowodzeniem w sezonie. Jak drużyna z tego wychodzi, jak się podnosi i jak patrzy w przyszłość?
Człowiek chce wygrywać, a tym bardziej derby na stadionie Atleti. Oczywiście jesteśmy przybici, ale zostało wiele meczów. Musimy trzymać się razem i nie odpuszczać. Myślę, że sobie poradzimy. Ta przerwa dobrze nam zrobi, pozwoli naładować baterie i spojrzeć przed siebie.

Dajemy ci magiczną lampę i prosimy, żebyś ją potarł, zastanowił się… i powiedział nam, jakie są twoje trzy życzenia.
Zdobyć wiele tytułów z Realem Madryt, trafić do pierwszej reprezentacji, co jest marzeniem z dzieciństwa i [zastanawia się]… W krótkiej perspektywie dobrze wypaść podczas tej przerwy reprezentacyjnej.

REKLAMA
REKLAMA

I na koniec powiedz nam: komu przyznałbyś Złotą Piłkę?
[od razu] Mbappé.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA