Jak podchodzisz do debiutu w nowym klubie i w nowych rozgrywkach, jakimi jest Superpuchar Euroligi?
To jest początek sezonu, a w takich rozgrywkach zawsze dzieje się to samo. Zwycięzca jest bardzo zadowolony, a przegrani powtarzają, że to są spotkania pretemporady i że się poprawią w kolejnych spotkaniach. Przyjeżdżamy, żeby rywalizować i wszyscy chcemy wygrać. Jesteśmy szczęśliwi, że będziemy uczestniczyć jako gospodarz i rywalizować z trzema najlepszymi zespołami poprzedniego sezonu razem z Valencią. Spróbujemy dać z siebie wszystko i to nam pomoże z pozostałymi rzeczami. Później w sezonie zasadniczym chcemy, żeby drużyna dała z siebie wszystko, żeby zająć jak najwyższe miejsce i zakwalifikować się do play-offów.
Jakie są te wyzwania związane z projektem Dubai Basketball?
Próbujemy zrobić kolejny krok w klubie, który powstał niedawno, a do tej pory radził sobie bardzo dobrze. Jesteśmy bardzo zadowoleni z organizacji, z tego, jak wszystko funkcjonuje w tych pierwszych dniach, oraz z kadry, którą stworzyliśmy. Potencjał innych rywali jest niesamowity, ale mamy zespół, który może rywalizować na najwyższym poziomie. Jesteśmy razem dopiero od 4 września i wciąż mamy bardzo dużo do poprawy.
Jakim zespołem chcielibyście być za kilka miesięcy?
Chcemy być zespołem solidnym po obu stronach parkietu, który potrafi biegać do szybkiego ataku i grać z dużą dynamiką, a jednocześnie być mocny w obronie. Trzeba ten zespół dopiero stworzyć, a rozwój będzie następował poprzez kolejne mecze, ponieważ kadra jest nowa i liczna.
W poprzednim sezonie mieliście już ważną bazę zawodników, a tego lata sprowadziliście takich graczy jak Walkup, Okobo, Blossomgame, Szengelia, Diakite… Czy masz wszystko, czego chciałeś?
Jest taka zasada, że kiedy zaczyna się sezon, nie można już oglądać się za siebie. Jestem zadowolony. Nie ma znaczenia, czy latem próbowaliśmy pozyskać zawodników, z którymi ostatecznie się nie udało. Liczy się tylko teraźniejszość. Ten zespół będzie konkurencyjny na każdym parkiecie, a potem wszystko zależy już od koszykówki. Tak jak w przypadku tego Superpucharu, gdzie w półfinale mierzymy się z rywalem mającym ogromne doświadczenie i zwycięskie DNA. Nam wciąż pozostaje wiele rzeczy do stworzenia, aby dorównać poziomem pozostałym zespołom.
Masz świeżo w pamięci ubiegłoroczny finał ligi przeciwko drużynie Pedro Martíneza. Jakiego Realu Madryt się spodziewasz? Czy będzie grał w stylu podobnym do Valencii?
Tak, to już widać, choć z odrobinę większą kontrolą. Real Madryt stara się grać bardzo szybko, zdobywać dużo punktów, dużo rzucać za trzy punkty i mocno walczyć o zbiórki w ataku. Jest też dużo gry bez piłki, zgodnie z tym, co Pedro prezentował w ostatnich latach. Na pewno będzie to robił w Madrycie bardzo dobrze, tak jak zawsze. Szczerze mówiąc, widzę Real w bardzo dobrej formie.
Džanan Musa nie zagra w półfinale, prawda?
Tak, jest poza składem i jeszcze przez jakiś czas będzie nieobecny, ponieważ dochodzi do siebie po kontuzji, której doznał pod koniec poprzedniego sezonu.
Na koniec osobiste pytanie, czy zaadaptowałeś się już do życia w Dubaju?
Tak, wszystko układa się dobrze i spokojnie. To jest dobre miejsce, chociaż to ciągle bardzo wcześnie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.