Mbappé dla Asa cz.1: Czy gracze muszą być przyjaciółmi? To kwestia nowego pokolenia kibiców, przez sociale wszystko jest pod lupą
Z kim lepiej rozumiesz się na boisku: z Viníciusem czy z Bellinghamem?
Są bardzo różni. Na boisku robią zupełnie inne rzeczy. Są aspekty gry, w których lepiej rozumiem się z Jude’em, a w innych z Vinim czy z Gülerem, Brahimem, Diomandé, Espím… Ten ostatni strzeli w tym sezonie wiele goli, ma wyczucie bramki.
Jakiego piłkarza sprowadziłbyś do Realu Madryt?
Cristiano, Zidane’a, Ronaldo, gdyby mogli wrócić. Cristiano by wrócił. Zizou czasami trochę gra. A Ronaldo… jakości nigdy się nie traci. To wielkie postacie Realu Madryt. Wiele dały temu klubowi i nadal budzą ogromny entuzjazm wśród madridismo.
Przejdźmy do mundialu. Co się stało w meczu z Hiszpanią? Naprawdę była aż tak lepsza, jak się wydawało?
Wygrali, a w futbolu, kiedy wygrywasz, masz rację. Myślę, że popełniliśmy błąd w początkowym planie na mecz, a później, przeciwko drużynie, która lubi utrzymywać się przy piłce, gra z jednobramkową stratą zawsze jest trudniejsza. To nie był dobry dzień, a na mundialu nie jest tak jak w Lidze Mistrzów, nie ma meczu i rewanżu. Nie zagraliśmy takiego spotkania, jakie powinniśmy byli rozegrać. To proste. Myślę, że była to dla nas szansa, ale będziemy pracować, żeby mieć kolejne.
W ostatnich latach Francja zdobyła mistrzostwo świata, wicemistrzostwo i dotarła do półfinału. Czy Francja jest najlepszą reprezentacją?
Zawsze mówię, że dominuje ten, kto wygrywa, a teraz dominuje Hiszpania, bo wygrała i trzeba to zaakceptować. Choć my zawsze jesteśmy w walce i każdy, kto ogląda mecze, widzi, że zawsze walczymy o wszystkie tytuły. Mamy jakość, drużynę, piłkarzy, ale trzeba oddać cesarzowi, co cesarskie. Wygrała Hiszpania, która jest najlepszą drużyną na świecie. W tej chwili najlepsza jest Hiszpania.
A najlepszy piłkarz mundialu?
Kilku piłkarzy pokazało się na tym mundialu z dobrej strony. Później to już kwestia opinii i tego, co cenisz w grze. Jedni wskażą tego, inni tamtego. W meczach widzieliśmy jakość. Przyjechały gwiazdy, które pokazały, że są gwiazdami. To był dobry turniej, z wieloma golami, bardzo udany i myślę, że ludzie będą dobrze wspominać ten mundial.
Strzelał jeden, następnego dnia drugi, kolejnego jeszcze inny… Wyglądało to tak, jakbyście ze sobą rywalizowali. To był mundial gwiazd.
Wielu piłkarzy stanęło na wysokości zadania. To dobrze, bo mundial jest przecież najważniejszą imprezą w sporcie. Rozgrywkami, które ogląda cały świat i które będzie pamiętał. Kiedy widzisz najlepszych piłkarzy świata stających na wysokości zadania i piszących historię, to jest coś, co ludzie będą wspominać przez lata.
Co myślisz, kiedy nie strzelasz przez 3-4 mecze? Staje się to obsesją?
Nie czekam 3-4, wystarczy mi jeden. Mecz bez gola jest trudny, ale bardzo lubię to uczucie, bo jeśli taki piłkarz jak ja, przyzwyczajony do tego, że zawsze strzela, nie zdobywa bramki przez dwa spotkania, ludzie to zauważają i o tym mówią. To trochę cię złości i do następnego meczu podchodzisz z większą determinacją, żeby być bezlitosnym. Niewiele razy w mojej karierze zdarzyło mi się nie strzelać goli przez kilka kolejnych spotkań. Ludzie dodają ci otuchy, a jeśli dobrze to przyjmiesz, daje ci to większą determinację i wszystko może wrócić do normy.
Strzelanie goli jest sztuką?
Nie tylko sztuką. Myślę, że to sposób bycia, sposób patrzenia na futbol na co dzień, obsesja na punkcie zdobywania bramek. Wszyscy piłkarze, którzy strzelali dużo goli, mieli tę więź z bramką. Wiedzą, że to wyjątkowa relacja, bo chodzi o uczucie, które bardzo dobrze znamy i którego zawsze chcemy doświadczać. To radość, poczucie spełnienia, które chcesz przeżywać bez końca.
A jest łatwe?
Nie, bo inaczej wszyscy strzelaliby gole. Nie każdy strzela, ale to nic złego. Ludzie myślą, że to coś złego. Każdy ma na boisku swoje zadanie. Nie każdy strzela gole, nie każdy dobrze podaje czy stosuje pressing… Dla mnie zdobywanie bramek jest najtrudniejsze, ale futbol nie jest łatwy na żadnej pozycji. W Realu Madryt, który jest elitą światowej piłki, każdy człowiek, na boisku i poza nim, należy do elity w swoim zawodzie. To nie jest łatwe.
Kiedy dostajesz piłkę blisko pola karnego, na co patrzysz najpierw: na kolegę czy na bramkę?
To zależy. Mamy przecież tę ostatnią akcję w Elche, kiedy spojrzałem na kolegę, a wcześniej, gdy strzeliłem gola, patrzyłem na bramkę. Każdy moment jest inny. Każda sytuacja ma swój kontekst. To zależy od tego, kto jest obok ciebie, na jakiej jesteś pozycji i jaki to moment meczu. W każdej sekundzie odbierasz mnóstwo informacji i musisz szybko podjąć decyzję. Dlatego czasami nie podejmujesz tej właściwej, bo wszystko dzieje się tak szybko, że myślisz, iż to najlepsze rozwiązanie, a sekundę później widzisz, że nie. Ale na tym polega magia futbolu. W niedzielę są derby i liczyć się będzie tylko to, co wydarzy się wtedy. To, co było wcześniej, nie będzie miało znaczenia.
O tytułach zawsze rozstrzyga się pod koniec sezonu, ale już teraz nie można pozwalać sobie na chwile nieuwagi…
Na trofea zespołowe zdobywane na koniec sezonu pracuje się już teraz. Musisz zbudować fundamenty drużyny, poziom gry zespołowej, zwarty zespół i całą resztę. Dotyczy to także nas, bo mamy nowy sztab i nowy układ. Jesteśmy w trakcie budowania zwycięstwa, które ma nadejść w drugiej części sezonu.
Lamine powiedział ostatnio, że ty i on jesteście najlepsi na świecie…
To piłkarz o wielkim talencie i mam poczucie, że zrobi wielką karierę. Życzę wszystkiego najlepszego jemu, jego rodzinie i jego bliskim.
Real Madryt to drużyna gwiazd ze ścisłej światowej czołówki. Czy Diomandé jest na tym poziomie?
Jest na pewnym etapie tej drogi. Budujemy relacje między piłkarzami i zespołem. Diomandé jest teraz częścią tego procesu. Kiedy przyjechał do Valdebebas, już pierwszego dnia zobaczyliśmy, że ma jakość. Później przy okazji meczów ludzie dużo mówią o 140 milionach i takich rzeczach. Jest młody, ma 19 lat, ale tę jakość ma. Widzimy to i już pokazał swoje atuty. Staramy się chronić jego i wszystkich zawodników w kadrze, bo ostatecznie będziemy potrzebować każdego. Sezon jest bardzo długi i jeśli chcemy walczyć o wszystkie tytuły, nie możemy grać tylko jedenastką.
A teraz derby, wyjątkowy mecz.
To spotkanie, w którym zawsze chcemy zagrać. Mecz z wielkim napięciem. Wiemy, że derby wiele znaczą dla madridismo i dla nas również. To właśnie takie spotkania chcesz rozgrywać, w tym przypadku na wyjeździe. Bardzo lubię grać poza Bernabéu. Właśnie wtedy widać charakter piłkarzy, a w takich meczach ważne jest, żeby go mieć. Chcemy nadal wygrywać mecze, z poświęceniem, zaangażowaniem, charakterem…
Czy Barcelona jest głównym rywalem w tym sezonie? Bardzo mocno go rozpoczęła.
Dobrze dla nich. Nie lubię mówić o innych drużynach, bo mnie tam nie ma i nie wiem, co robią. Wygrali mecze, ale to początek sezonu.
Przekaż coś madridismo, które czasami trochę się niepokoi, że tak to ujmę.
Wymagania. Przekaz to wymagania. To Real Madryt, rozumiem to. Jak we wszystkim, jest pewien kontekst. Czasami, kiedy wygrywamy, widzą, że to był trudny mecz, a innym razem niekoniecznie. Muszą czuć, że teraz potrzebujemy Bernabéu, bo to najlepszy stadion na świecie. Mamy najlepszych kibiców na świecie, a kiedy są z nami, jesteśmy znacznie silniejsi. Ale rozumiem też wymagania. W poprzednim sezonie niczego nie wygraliśmy i ludzie są już zmęczeni. W pewnym stopniu rozumiem, że to normalne. Ale oni też muszą zrozumieć, że jeśli chcemy zdobywać tytuły, nie zrobimy tego bez nich. Przy całej naszej jakości, przy całym zaangażowaniu… nie wygramy bez nich. Proszę o to, żebyśmy szli razem, ramię w ramię. Wtedy będziemy znacznie silniejsi i będziemy mogli walczyć o wszystko.
koniec cz.2 z 2
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.