Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión podsumowujący pracę sędziego w meczu Eche z Realem Madryt.
— jay (@JayJayJayJay47) September 16, 2026
[od 0:00] Prowadzący Javier Lobo: „Niestety musimy znów porozmawiać o pladze sędziowania, z którą wciąż zmaga się Real Madryt. Konkretnie o wczorajszym występie [sędziego boiskowego] Gila Manzano, jednego z inicjatorów powstania związku zawodowego sędziów, który zaskarżył Realo Madryt. Swoją drogą, to już czwarty arbiter w tych 6 kolejkach, który sędziuje Realowi Madryt i należy do grona założycieli tego związku. I nikt nie dostrzega konfliktu interesów? W 4 z 6 rozegranych kolejek mecze Realu Madryt prowadzili sędziowie, którzy złożyli skargę przeciwko klubowi i są inicjatorami powstania związku zawodowego arbitrów. Wczoraj przyszła kolej na Gila Manzano i znów sędziował fatalnie, co nie jest żadną nowością. Ale ponad tym jego postawa została bardzo wyraźnie obnażona przy pokazywaniu żółtych kartek. Chodzi o różnice w jego własnych kryteriach w akcjach, w których żółtą kartkę otrzymywał zawodnik Elche lub piłkarz Realu Madryt”.
[0:56] Tak mówił Gil Manzano przed meczem: „Jakikolwiek rodzaj wątpliwości może się pojawić, my jesteśmy otwarci, by to wytłumaczyć i pokazać tę słynną pedagogikę, którą wiele razy musimy realizować na boisku”. Kiedy jednak Valverde podchodzi do niego w 5. minucie, już grozi kartkami.
Sędzia: To... Z tym koniec.
Valverde: A to? [chodzi o zatrzymanie szarżującego Kyliana i niepokazanie za to kartki]
Sędzia: Przy następnym [protestowaniu i otaczaniu] pokażę kartkę, ok? Koniec z tym.
[1:18] W rzeczywistości już minutę przed tą rozmową z Fede już ukarał Diomandé. Pierwszy faul Realu Madryt w meczu i dla Gila Manzano to żółta kartka bez zastanawiania się ani sekundę. Za to pierwszą żółtą kartkę za faul dla Elche pokazano w 78. minucie, po wcześniejszych 17 przewinieniach bez choćby jednego napomnienia. Faulach, które, jak za chwilę zobaczycie, jak najbardziej mogły zasługiwać na żółtą kartkę.
[1:43] 25. minuta spotkania. Valverde zostaje mocno nadepnięty przed polem karnym, ale Gil Manzano odgwizduje jedynie faul. A skoro nie pojawiały się żółte kartki, to jak miały pojawić się czerwone?
[1:53] W 32. minucie ten niezwykle brutalny cios łokciem Osorio w Huijsena nie spotkał się z żadną karą. Brutalna agresja, która zagroziła jego zdrowiu i której Gil Manzano nie ukarał tak, jak należało. Jednak najpoważniejsze jest to, że [sędzia VAR] González Francés, odpowiedzialny za VAR, nie zwrócił mu na to uwagi. Na tych obrazach widać dodatkowo, jak piłkarz Elche wykonuje ruch łokciem, by uderzyć zawodnika Realu Madryt w twarz. Mimo tak oczywistej sytuacji nie wezwał sędziego do monitora, by ten zmienił swoją decyzję. Ewidentny akt agresji pozostał bezkarny. Elche powinno było przez godzinę grać w osłabieniu. Co więcej, zawodnik, który powinien zostać usunięty z boiska, strzelił zresztą później gola na 1:2.
[2:28] Pobłażliwość Gila Manzano wobec piłkarzy Elche miała jednak trwać praktycznie przez całe spotkanie. Zwróćcie uwagę na tę sytuację z 53. minuty. Güler próbuje minąć rywala i zobaczcie, gdzie ląduje noga Víctora Chusta. A Gil Manzano nie odgwizdał nawet faulu. Korki na wysokości kolana i nic.
[2:47] Do tego dochodzą spóźnione i całkowicie celowe wejścia, jak to w Viniego w 56. minucie, które również kończy się bez żółtej kartki. Albo to na Konaté, który próbował wyprowadzić piłkę, a rywal zostawił nogę na jego drodze i go przewrócił. Dwa wejścia bez możliwości walki o piłkę, które zdaniem Gila Manzano również nie zasługiwały na napomnienie. Podobnie jak to wejście Lemara w Mbappé.
[3:12] Elche po popełnieniu 21 fauli zobaczyło 4 żółte kartki, ale 2 z nich dopiero w 93. i 94. minucie, przez co praktycznie nie wpłynęły one na grę zespołu. Zupełnie inaczej niż 2 kartki pokazane Realowi Madryt przy zaledwie 8 faulach, z których jedna została pokazana już w 4. minucie, gdy niemal całe spotkanie było jeszcze przed nami.
[3:31] Tak wyglądało sędziowanie Gila Manzano w meczu Elche z Realem Madryt. Ostre faule, które kończyły się bez żółtych kartek i najpoważniejsza sprawa: agresja zagrażająca zdrowiu jednego z naszych piłkarzy, którą Gil Manzano i González Francés zignorowali.
Po materiale prowadzący Javier Lobo dodał: „Bardzo, bardzo, ale to naprawdę bardzo trudno rywalizować z tym wszystkim. Gdzie był sędzia VAR, González Francés, który nie potrafi dostrzec ewidentnej agresji wobec piłkarza Realu Madryt? Gdzie on jest? Dlaczego nie wzywa Gila Manzano, żeby ten to obejrzał, skoro nie zdołał dostrzec tego na boisku, by wyrzucił zawodnika Elche? Ciągle wpływają na mecze swoimi działaniami i decyzjami”.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.