Przedstawię panu obrazek: są z nami w studiu Raúl i Valdano, a my jesteśmy przy José Mourinho, obecnym trenerze Realu Madryt. Dobry wieczór.
Dobry wieczór wam wszystkim.
Mamy komentatora debiutanta, który jest z nami po raz pierwszy: Raúla Gonzáleza Blanco. Powiedział nam, że najważniejsze są trzy punkty, że gole przyszły wcześniej niż dobra gra, a później, w drugiej połowie, mieliście okazje, żeby zamknąć mecz. Nie zrobiliście tego i cierpieliście. Zgadza się pan?
Wolę powiedzieć, że to był szalony mecz. Tak często krytykuje się, że mecz jest nudny, a to był szalony mecz. Skończył się wynikiem 2:1, a równie dobrze mógł skończyć się 7:6, bez problemu. Wiedzieliśmy, że będziemy mieć trudności przeciwko bardzo silnej drużynie, z naszą nieco osłabioną drugą linią, a przede wszystkim przy takiej intensywności gry. Widziałem, że oni bardzo szybko dokonali zmian, a ja w środku pola nie miałem zbyt dużego pola manewru. Nawet kiedy widziałem, że zawodnicy znajdują się już w trudnej sytuacji, to nie miałem zbyt wielu możliwości, żeby coś zmienić. Ale myślę, że zawodnicy wykonali wielką pracę. Wygrali trudny mecz w trudnej sytuacji. Nudno nie było [uśmiech]. W ostatniej minucie pierwszej połowy mieliśmy okazję na 3:0, a być może przy 3:0 później strzelasz na 4:0 czy na 5:0. Zgadzam się jednak z Raúlem, że nasze gole padły w momencie, w którym były trudności. Ale chcę też oddać zasługi moim zawodnikom, bo pressing się trenuje. Wybór triggerów do rozpoczęcia pressingu, jak naciskać, gdzie naciskać, na których zawodników naciskać…
To zadziałało.
To jest efekt pracy i gol Valverde jest efektem pracy. [kiwa twierdząco głową; kieruje wzrok prosto do kamery] Nie tylko krytyka, nam też należy się jakieś dobre słowo.
Właśnie chciałem o to zapytać, bo powiedział pan, że mecz był szalony, a słowem, które najczęściej powtarzał pan przed spotkaniem i chyba także w przerwie, była „kontrola”. Jest pan zadowolony ze zwycięstwa, chociaż nie mieliście takiej kontroli, jakiej pan oczekiwał?
Ale oni też nie mieli kontroli!
Nie, to był szalony mecz.
Czym innym jest sytuacja, w której ty nie masz kontroli, a przeciwnik ją ma. Wtedy jesteś w bardzo trudnym położeniu. A czym innym taka, kiedy mecz nie pozwala ci go kontrolować, ale przeciwnik też nie ma kontroli. Courtois obronił wiele. Faktycznie obronił wiele, ale ile my zmarnowaliśmy okazji po szybkich przejściach do ataku? W pierwszej połowie, w drugiej… Ile szans mieliśmy, by strzelić na 3:0 i skończyć z tym meczem? To był świetny mecz.
Na koniec. Podszedł pan do Viníciusa, żeby nagrodzić go brawami przy zmianie, a później coś mu pan powiedział. Nie wiem, co pan mu powiedział.
Bardzo dużo pracował. Pracował naprawdę bardzo dużo. Ja to wiem, wszyscy to wiemy i on sam to wie: jeszcze nie jest sharp. To jeszcze nie jest ten Vinícius, który w pojedynkach jeden na jednego zabija. Jeszcze nie jest na tym poziomie, ale bardzo dużo pracuje. A kto pracuje i kto daje z siebie tyle, ile ma, zasługuje na szacunek.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.