Real Madryt przystąpi do inauguracji Ligi Mistrzów z bardzo ograniczonymi możliwościami w środku pola. Bernardo Silva, Camavinga i Arda Güler pauzują za kartki, natomiast Tchouaméni i Thiago Pitarch zmagają się z urazami. Dwaj ostatni wrócili już do treningów z zespołem, ale ich występ od pierwszej minuty należy uznać za bardzo mało prawdopodobny. Nie ma również pewności, czy znajdą się na ławce rezerwowych.
W tej sytuacji jedynym w pełni dostępnym środkowym pomocnikiem pozostaje Fede Valverde. MARCA podkreśla, że właśnie dlatego Cestero oraz Sergio Martínez mogą odegrać bardzo ważną rolę we wtorkowym spotkaniu. Jeden z nich może zostać pierwszym wychowankiem, któremu Mourinho da szansę w oficjalnym meczu podczas swojej drugiej kadencji na ławce Realu Madryt.
Nieprzypadkowo obaj zostali oszczędzeni w sobotnim meczu Castilli. Cestero rozegrał pierwszą połowę, a po przerwie zastąpił go Sergio Martínez. Chodziło o ograniczenie obciążeń przed decyzją Mourinho dotyczącą zestawienia środka pola na Inter. Obaj wykorzystali swoje minuty bardzo dobrze. Cestero strzelił efektownego gola i dyrygował grą drugiej drużyny, natomiast Sergio Martínez zaliczył bardzo udany debiut, pokazując kilka próbek swoich dużych możliwości.
Portugalczyk ma teraz dwa podstawowe rozwiązania. Pierwsze zakłada wystawienie jednego z młodych pomocników obok Valverde i zachowanie dotychczasowego ustawienia. Drugie oznacza przesunięcia innych zawodników i próbę uniknięcia obciążania jednego z wychowanków odpowiedzialnością w tak wymagającym spotkaniu.
Jeżeli Mourinho zdecyduje się zaufać któremuś z nich, faworytem wydaje się Cestero. Pomocnik przepracował całą pretemporadę z pierwszym zespołem i znacznie lepiej zna jego funkcjonowanie. Już w poprzednim sezonie pięć razy wystąpił w pierwszej drużynie, w tym raz od pierwszej minuty, a swoje szanse otrzymywał w La Lidze, Lidze Mistrzów oraz Pucharze Króla.
Cestero był też jednym z liderów środka pola Castilli zarówno za Álvaro Arbeloi, jak i później za Juliána Lópeza de Lermy. Ma za sobą między innymi baraże o awans do Segunda División oraz zwycięską Final Four UEFA Youth League. Według Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi obecnie siedem milionów euro, co czyni go najwyżej wycenianym zawodnikiem akademii Realu Madryt.
Jeszcze w październiku ubiegłego roku Arbeloa bardzo mocno go komplementował. – To Castilla Manuela Ángela i Palaciosa. Także Cestero, który jest dla mnie obecnie najlepszą „szóstką” w Hiszpanii – mówił wówczas szkoleniowiec. Mourinho również od początku pretemporady uważnie przygląda się rozwojowi 19-latka.
Sergio Martínez dopiero rozpoczyna swoją przygodę w Valdebebas, ale od pierwszych dni robi bardzo dobre wrażenie. – Te 45 minut pokazało, jakim jest zawodnikiem, jakie ma możliwości, potencjał, a przede wszystkim osobowość. Rozegrać taki mecz, praktycznie nie znając jeszcze swoich kolegów… Jesteśmy z niego zadowoleni i wiemy, że w tym sezonie może nam bardzo pomóc – mówił po sobotnim spotkaniu trener Castilli.
Młody pomocnik rozpoczął obecne rozgrywki w Racingu Santander w La Lidze, a w poprzednim sezonie uzbierał ponad 300 minut na poziomie Segunda División. Na jego niekorzyść działa jednak fakt, że do Realu Madryt trafił dopiero niedawno. Ma za sobą zaledwie kilka treningów w nowym otoczeniu, dlatego na ten moment trudno oczekiwać, by w hierarchii wyprzedził Cestero.
Mourinho może jednak całkowicie zrezygnować z wystawienia któregoś z młodych zawodników. Najbardziej naturalnym rozwiązaniem byłoby cofnięcie Jude'a Bellinghama, który utworzyłby duet z Valverde. W takim przypadku zwolniłoby się miejsce na pozycji ofensywnego pomocnika, a Portugalczyk miałby znacznie więcej możliwości w zestawieniu trójki za napastnikiem. Do gry mogliby wejść Brahim, Diomandé lub Carlos Espí.
Inny wariant zakłada zmianę ustawienia i jednoczesne wykorzystanie Dumfriesa oraz Trenta na prawej stronie. Anglik mógłby wtedy schodzić do środka i odgrywać rolę trzeciego pomocnika obok Valverde i Bellinghama. Real mógłby wówczas przejść na 4-3-3 lub 4-4-2. Najbardziej rewolucyjnym rozwiązaniem byłoby natomiast przesunięcie do drugiej linii Deana Huijsena. Hiszpan dobrze operuje piłką i dysponuje odpowiednimi warunkami fizycznymi, a wtedy duet stoperów mogliby stworzyć Rüdiger i Konaté.
Mourinho ma więc kilka możliwości, ale przy pięciu absencjach w środku pola żadna nie jest oczywista. Wszystko wskazuje na to, że jednym z najważniejszych wyborów przed meczem z Interem będzie decyzja, czy zaufać doświadczeniu zawodników pierwszej drużyny i dokonać przesunięć, czy postawić na jednego z dwóch młodych pomocników Castilli.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.