REKLAMA
REKLAMA

Sergio Martínez może pójść śladami Casemiro, Valverde i innych

Sergio Martínez trafił do Realu Madryt z myślą o grze w Castilli, ale jego celem jest oczywiście pierwszy zespół. Dziennik AS przypomina, że podobną drogę przed nim przeszli między innymi Fede Valverde, Vinícius, Rodrygo, Casemiro czy Joselu.

REKLAMA
REKLAMA
Sergio Martínez może pójść śladami Casemiro, Valverde i innych
Sergio Martínez. (fot. Getty Images)

Kiedy zawodnik trafia do Valdebebas, jego największym celem jest dotarcie do pierwszej drużyny. Jedni rozpoczynają tę drogę jako kilkuletnie dzieci, inni przychodzą do Realu już po debiucie w zawodowej piłce. Dla tych drugich La Fábrica może być tylko ostatnim przystankiem przed wejściem do pierwszego zespołu. AS podkreśla, że Sergio Martínez ma w obecnej szatni kilka przykładów pokazujących, że taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy.

Najbardziej charakterystycznym przypadkiem pozostaje Casemiro. Brazylijczyk trafił do Madrytu w wieku 20 lat na wypożyczenie z São Paulo z opcją wykupu. Początkowo miał wzmocnić Castillę, która występowała wówczas w Segunda División. Rozegrał w rezerwach 15 spotkań, a w międzyczasie zadebiutował również w pierwszej drużynie prowadzonej przez José Mourinho. Real skorzystał później z opcji wykupu. Po sezonie spędzonym na wypożyczeniu w Porto Casemiro wrócił do Madrytu i stał się jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu, z którym zdobył między innymi pięć Pucharów Europy.

Podobną drogę przeszedł Fede Valverde. Urugwajczyk został sprowadzony z Peñarolu latem 2016 roku i rozpoczął pobyt w Hiszpanii właśnie od Castilli. Pod wodzą Santiago Solariego rozegrał 30 spotkań w Segunda División B i zdobył trzy bramki, a dodatkowo pomagał Juvenilowi A w UEFA Youth League. Następnie spędził sezon na wypożyczeniu w Deportivo A Coruña, gdzie zbierał doświadczenie w Primera División. Po powrocie został już w pierwszej drużynie Realu. Dzisiaj ma na koncie 375 występów w jej barwach, dwie Ligi Mistrzów i opaskę kapitana.

REKLAMA
REKLAMA

Inaczej wyglądały przypadki Viníciusa i Rodrygo. Obaj byli sprowadzani bezpośrednio z myślą o pierwszym zespole, jednak na początku otrzymali możliwość łapania minut w Castilli. Vinícius wystąpił w rezerwach pięć razy i strzelił cztery gole. Pracował tam z Solarim, który po objęciu pierwszej drużyny szybko zabrał Brazylijczyka ze sobą. Rodrygo rozegrał w Castilli tylko trzy spotkania. Obaj od dawna są pełnoprawnymi zawodnikami pierwszego zespołu i mają na koncie po dwa triumfy w Lidze Mistrzów.

Na swoją szansę znacznie dłużej czekał Joselu. Napastnik trafił do Castilli w 2010 roku po bardzo dobrym sezonie w Celcie Vigo. Przez dwa lata pomógł rezerwom wywalczyć awans, a José Mourinho pozwolił mu także dwukrotnie wystąpić w pierwszym zespole. Później Joselu przez ponad dekadę grał w Hiszpanii, Niemczech i Anglii, zanim wrócił do Realu. W sezonie 2023/24 zdobył z Królewskimi 15. Puchar Europy, zapisując się szczególnie w pamięci dwoma golami w rewanżowym półfinale z Bayernem.

AS zwraca więc uwagę, że Castilla była wspólnym punktem na bardzo różnych drogach prowadzących do pierwszego zespołu. Jedni spędzili w niej kilka miesięcy, inni tylko kilka spotkań, a jeszcze inni musieli później szukać doświadczenia poza Madrytem. Sergio Martínez rozpoczyna teraz własną drogę, ale ścieżka, którą chce przejść, została już wcześniej wielokrotnie sprawdzona.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA