REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa: Chciałbym, żeby mój etap w Realu Madryt potoczył się lepiej, to klub mojego życia

Álvaro Arbeloa był pierwszym gościem nowego sezonu programu Premier Corner by Guinness 0,0 w DAZN. Trener Fulham opowiedział o powodach przenosin do Anglii, swoich pomysłach na drużynę oraz Gonzalo i Palaciosie. Wrócił też do pobytu na ławce Realu Madryt i podkreślił, że mimo odejścia jego więź z Królewskimi pozostaje niezmienna.

REKLAMA
REKLAMA
Arbeloa: Chciałbym, żeby mój etap w Realu Madryt potoczył się lepiej, to klub mojego życia
Fot. Getty Images

– Do przyjścia do Fulham przekonał mnie projekt, który przedstawił mi klub, a także pasja, jaką pokazali właściciele i ludzie z Fulham. To była bardzo dokładnie przemyślana decyzja. Chciałem dostać możliwość podjęcia się projektu, zbudowania czegoś pięknego, nad czym mógłbym pracować. Właściciele chcieli zrobić kolejny krok, być ambitni i zbudować drużynę opartą na młodych zawodnikach, którzy mają taką samą ambicję. To właśnie przekonało mnie do przyjścia do tak historycznego klubu, występującego w najbardziej konkurencyjnej i najchętniej śledzonej lidze świata.

– Chcę, żebyśmy byli bardzo agresywną drużyną, kiedy nie mamy piłki albo kiedy ją tracimy. To dla mnie bardzo ważne i wymaga ogromnego wysiłku pod każdym względem: fizycznym, mentalnym i zespołowym. Musi to robić cała jedenastka, ponieważ kiedy bronisz do przodu, podejmujesz duże ryzyko. Właśnie taki styl chciałbym jednak oglądać w wykonaniu swojej drużyny i nad tym teraz pracuję.

REKLAMA
REKLAMA

– Każdy z hiszpańskich trenerów ma własny styl. Niektórzy mają już za sobą tak długą drogę jak Guardiola czy Emery. Iraola pracuje tutaj od trzech lat, Xabi przyszedł do Chelsea, Arteta wygrywa… Bardzo się cieszę, widząc ich sukcesy, i staram się od nich uczyć, bo to znakomici trenerzy.

– Trenowanie Realu Madryt było dla mnie ogromną lekcją i wielkim doświadczeniem. Chciałbym, żeby ten etap potoczył się lepiej, zarówno dla klubu, jak i dla kibiców, ale wszystko ułożyło się tak, jak się ułożyło. Zawsze będę wdzięczny Realowi Madryt. Jestem madridistą i zawsze nim będę. Tym bardziej teraz, kiedy na ławce zespołu siedzi mój przyjaciel. Real Madryt jest klubem mojego życia. Będę oglądał wszystkie jego mecze. Jestem tutaj dzięki Realowi. Spędziłem ponad 20 lat związany z tym klubem i zawsze będę nosił go w sobie.

– Lubię zawodników, którzy chcą się uczyć, pracować i są wymagający wobec samych siebie. Gonzalo i Palacios to dwaj piłkarze o ogromnym talencie, którzy mają właśnie taką osobowość, są ambitni i dużo od siebie wymagają. Tego właśnie oczekuję od młodych zawodników takich jak oni.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (12)

REKLAMA