REKLAMA
REKLAMA

Mourinho poganiał chłopców od piłek i podarł notatki [VIDEO]

Program El Día Después w telewizji Movistar+ przygotował kolejny materiał z kulis meczu Espanyolu z Realem Madryt, tym razem skupiając się na José Mourinho. Portugalczyk początkowo zachowywał spokój, ale z każdą minutą coraz bardziej przypominał siebie z pierwszej kadencji: dyskutował z arbitrem technicznym, poganiał chłopców do podawania piłek i mocno przeżywał grę na czas gospodarzy. Przedstawiamy pełne tłumaczenie materiału.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho poganiał chłopców od piłek i podarł notatki [VIDEO]
José Mourinho. (fot. Getty Images)

W tłumaczeniu poniższego filmiku kursywą zaznaczyliśmy słowa, które odczytano z ust trenerów i innych bohaterów materiału. Pozostałe wypowiedzi należą do narratora.

YouTube
https://www.youtube.com/watch?v=yCivRSnOKUY

Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

Co się stanie po załadowaniu?

YouTube otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

Więcej o prywatności

[od 0:01] José widzi na murawie butelkę i wstaje, żeby odłożyć ją na swoje miejsce. Dzieje się tutaj coś dziwnego. Przyszedł i usiadł w swojej tradycyjnej pozie. Są też kartki na jego tradycyjne notatki, a jednak… nie wydaje się już aż tak Special. Podrywa się dopiero przy główce Jude’a. Może tego po nim nie widać, ale to gol. José ogranicza się do pogratulowania ludziom odpowiedzialnym za ten stały fragment gry.

[0:32] Kolejne na nogi stawiają go faule na Viníciusie, ale Pablo jest gotowy ugasić pożar. „Nie, nie, tylko jedno, José. José, spokojnie, proszę, spokojnie. Już dobrze, to tylko faul i został odgwizdany. José, proszę”. Dean krwawi i trzeba się nim zająć, więc Real przez chwilę gra w dziesiątkę, a zdaniem José zmiana zakrwawionej koszulki trwa zdecydowanie za długo.

REKLAMA
REKLAMA

[0:54] W gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia, bo – jak przypomina im Pablo – z 60 sekund tej minuty zostało jeszcze 15. Pablo Monterrubio Torres, jeśli chodzi o gaszenie pożarów, jest prawdziwym kozakiem. Kiedy José wyciąga długopis, żeby coś zapisać, musi zanotować, że Álex właśnie doprowadził do remisu. José Mourinho mógł wrócić starszy albo spokojniejszy, ale nigdy nie będzie pożarem łatwym do ugaszenia.

[1:23] Obok przechodzi chłopiec do podawania piłek, a José pyta: „A ten dlaczego jest bez piłki?”. Espanyolowi już się nie spieszy. Jemu tak. „Dawaj, szybko, szybko”. Manolo znika z kadru, a pojawia się jego analityk. „Zamknij się! Zamknij się! Na miejsce. Zamknij się. Na miejsce”. José Mourinho wrócił i nie zrobił tego sam. João, jego drugi trener, również chce dowiedzieć się czegoś więcej na temat piłek.

[2:04] Nuno, trener bramkarzy, także. Pedro, asystent, już nie. Aż w końcu José ze złością drze swoje notatki. I ten człowiek cieszy się tym widokiem, bo teraz Mourinho naprawdę wrócił. Gra na czas przestaje mieć znaczenie. Carlos strzela gola i sprawia, że powrót Mourinho do Realu Madryt staje się dniem, w którym José Mourinho znowu uśmiechnął się w bieli.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA