REKLAMA
REKLAMA

Gil Marín: Nie możemy pozwolić, by inne kluby i sprzyjające im media decydowały za nas

Miguel Ángel Gil Marín po raz kolejny jednoznacznie odniósł się do przyszłości Juliána Álvareza. Dyrektor generalny Atlético Madryt w wypowiedzi dla agencji EFE zapewnił, że Argentyńczyk pozostanie w klubie, a przy okazji uderzył w inne zespoły i sprzyjające im media, które jego zdaniem próbują wpływać na działania Los Colchoneros.

REKLAMA
REKLAMA
Gil Marín: Nie możemy pozwolić, by inne kluby i sprzyjające im media decydowały za nas
Julián Álvarez. (fot. Getty Images)

Przyszłość Juliána Álvareza była jednym z najgłośniejszych tematów tegorocznego letniego okna transferowego. Argentyńczyk był łączony przede wszystkim z Barceloną, a w ostatnim czasie także z Arsenalem. Atlético Madryt od miesięcy jednak konsekwentnie podkreślało, że nie zamierza sprzedawać swojego napastnika. Teraz Miguel Ángel Gil Marín ponownie zamknął wszelkie dyskusje na ten temat.

REKLAMA
REKLAMA

– Atlético Madryt, podobnie jak wszystkie wielkie kluby, buduje się wokół wielkich piłkarzy i nie mam wątpliwości, że Julián jest jednym z nich, a do tego jest świetnym profesjonalistą. Musimy rywalizować zgodnie z naszymi wartościami, z ludźmi związanymi z klubem i najlepszymi zawodnikami z zewnątrz, których jesteśmy w stanie pozyskać – powiedział dyrektor generalny Atlético w rozmowie z agencją EFE.

Gil Marín zapewnił również, że klub zamierza dalej wspierać Argentyńczyka. Jednocześnie zasugerował, że w ostatnich miesiącach jego otoczenie nie zawsze działało na korzyść zawodnika.

– Będziemy pomagać Juliánowi i nadal będziemy o niego dbać, żeby mógł pokazać cały swój potencjał, ponieważ potrzebujemy go, by dalej rywalizować z największymi klubami w Europie. Musimy zrozumieć, że w ostatnich miesiącach Julián nie miał przy sobie najlepszych doradców w kwestiach dotyczących swojej kariery zawodowej – stwierdził.

Najmocniej zabrzmiała jednak kolejna część wypowiedzi, odnosząca się do nacisków z zewnątrz. Słowa szefa Atlético są w hiszpańskich mediach odbierane przede wszystkim jako komunikat skierowany w stronę Barcelony.

– Nie możemy pozwolić, żeby inne kluby i sprzyjające im media decydowały o tym, co mamy robić, wyznaczały naszą strategię sportową i okazywały nam brak szacunku. Właśnie tego szukają: chcą nas podzielić. Oczywiście nie jesteśmy tak potężni jak oni, ale mamy swoje wartości. Kibice Atlético nie pozwolą, żeby nas zatruwano. Atleti jest silne, kiedy wszyscy trzymamy się razem – podkreślił Gil Marín.

REKLAMA
REKLAMA

Stanowisko Atlético pozostaje więc bez zmian. Klub nie rozważa sprzedaży Juliána Álvareza i traktuje go jako jedną z kluczowych postaci swojego projektu sportowego. Argentyńczyk normalnie pracuje pod wodzą Diego Simeone i może znaleźć się w kadrze na niedzielne spotkanie z Villarrealem.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA