„Mistrz przestrzeni i czasu ląduje w Barcelonie. Rodri jest culé”, ogłosił kataloński klub, potwierdzając publicznie pozyskanie Hiszpana poprzez specjalny filmik na socialach. Następnie na oficjalnej stronie klubu dodano: „Manchester City i FC Barcelona osiągnęły porozumienie w sprawie transferu Rodrigo Hernándeza »Rodriego«. Pochodzący z Madrytu piłkarz podpisał kontrakt z Barceloną do 30 czerwca 2030 roku.”.
The master of space and time touches down in Barcelona ⏱️ pic.twitter.com/BESJxrGg3w
— FC Barcelona (@FCBarcelona) August 18, 2026
Rodri trafia do Barcelony po kilku tygodniach, w których bardzo poważnie interesował się nim Real Madryt. Królewscy początkowo nie planowali tego transferu, ale sytuację zmienił mundial. Hiszpan był jednym z najważniejszych zawodników mistrzowskiej reprezentacji i został wybrany najlepszym piłkarzem turnieju. José Mourinho chciał jeszcze jednego pomocnika o innym profilu, a kandydatura Rodriego została zaakceptowana przez portugalskiego szkoleniowca.
Real rozpoczął rozmowy z otoczeniem zawodnika i osiągnął z nim porozumienie w sprawie warunków indywidualnych. Rodri dał też zielone światło na negocjacje z Manchesterem City. Królewscy byli gotowi zapłacić około 50 milionów euro, jednak Anglicy nie zamierzali przyjmować takiej propozycji i liczyli na wyższą ofertę.
Jeszcze na początku sierpnia wszystko wskazywało na transfer do Madrytu. AS informował, że Rodri chce trafić do Realu i w przypadku odejścia z Manchesteru City nie rozważa innego kierunku. Wtedy do gry weszła Barcelona. Katalończycy wcześniej obserwowali sytuację, ale dopiero gdy negocjacje Realu z City wyhamowały, zdecydowali się na konkretny ruch.
6 sierpnia Deco skontaktował się z Rodrim, a później z zawodnikiem rozmawiał także Hansi Flick. Barcelona bardzo szybko osiągnęła z nim porozumienie. Hiszpan poinformował następnie Real Madryt o swojej decyzji, a Królewscy wycofali się z operacji.
AS podawał, że na wybór Barcelony miały wpłynąć między innymi styl gry zespołu, dziedzictwo Pepa Guardioli oraz relacje Rodriego z zawodnikami katalońskiego klubu z reprezentacji Hiszpanii. Istotne było również podejście obu klubów do negocjacji z Manchesterem City. Real nie chciał znacząco przekraczać 50 milionów euro, podczas gdy Barcelona była gotowa spełnić znacznie wyższe oczekiwania Anglików.
Pierwsze propozycje Katalończyków zostały odrzucone. Manchester City oczekiwał większych pieniędzy mimo tego, że Rodriemu pozostawało już tylko 12 miesięcy kontraktu. Barcelona ostatecznie zaakceptowała warunki, które pozwoliły zamknąć transfer.
David Ornstein z The Athletic informował, że cały pakiet finansowy opiewa na 76,5 miliona euro. 60 milionów euro to kwota podstawowa, a ponad 11 milionów euro zapisano w bonusach uznawanych za bardzo łatwe do osiągnięcia. Manchester City może więc realnie liczyć na co najmniej 71,5 miliona euro. W Chiringuito dodano, że kolejne 5 milionów euro jest uzależnione od zdobycia przez Barcelonę Ligi Mistrzów.
Real nie zamierzał wchodzić na taki poziom finansowy za 30-letniego zawodnika z rokiem kontraktu i historią poważnych problemów zdrowotnych. Rodri praktycznie stracił sezon 2024/25 po zerwaniu więzadła krzyżowego, a później także mierzył się z urazami. Po mundialu przeszedł również niewielki zabieg pleców.
Barcelona była gotowa zapłacić więcej i ostatecznie przekonała zarówno zawodnika, jak i Manchester City. Rodri, który jeszcze pod koniec lipca był blisko Realu Madryt, został więc nowym piłkarzem największego rywala Królewskich.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się