W sobotę Real Madryt zamontował nazwę Santiago Bernabéu na jego fasadzie. Zgodnie z zapowiedziami, ten napis składa się jedynie ze skróconej nazwy „Bernabéu”. Obwódki literek są metalowe, ale widoczna biała powłoka to specjalny materiał tekstylny, który pozwoli literkom świecić. Właśnie tę możliwość testowano w poniedziałkowy wieczór. Pierwszy filmik z tych testów wrzucił Iván Martín z OkDiario:
Las letras de Bernabéu ya lucen en el Paseo de la Castellana. @okdiario pic.twitter.com/KosqvTRW31
— Iván Martín (@IvanMartinCu) August 17, 2026
Przypominamy, że statecznie insiderzy zgodzili się, że na ten moment obok nazwy nie pojawi się żaden dodatek: ani słowo, ani herb Realu Madryt, ani komercyjne logo stadionu, o którym spekulowano jeszcze w weekend. Decyzja klubu o umieszczeniu skróconej nazwy stadionu oraz brak herbu na fasadzie wywołała falę potężnej krytyki wśród fanów Realu Madryt. Na razie nie ma jednak sygnałów, by klub myślał o dodaniu czegokolwiek do „Bernabéu”. Przypomnijmy, że wcześniej podawano, iż od drugiej strony, czyli placu Sagrados Corazones, nazwa „Bernabéu” pojawi się na ziemi, a nie na fasadzie. Do tego napisu wstępnie ma zostać dołączony herb, umożliwiając tworzenie specjalnych pamiątkowych fotografii od tej strony obiektu. W ostatnim tygodniu inne źródła podały jednak, że na ziemi pojawi się jedynie sam herb. Na razie nie rozpoczęto widocznej realizacji tych prac.
Filmik youtuberki Maribel de Jesús w testów oświetlenia napisu można znaleźć poniżej:
Stadion poza tym już przygotowuje się na przyjęcie pierwszego domowego meczu La Ligi, do którego dojdzie za 9 dni, w środę 26 sierpnia, gdy Królewscy podejmą Sociedad. Między innymi dopiero wtedy po ponad 2 miesiącach poznamy też efekty odnowienia murawy, nad którym Królewscy pracowali w czerwcu, po czym schowali trawę do podziemnej szklarni.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się