Álvaro de Miguel z dziennika AS zauważa, że Javi Navarro znów jest na ustach wszystkich. Bohater finału UEFA Youth League popisał się świetnymi interwencjami w mecz towarzyskim Castilli z Mirandés. Zakłada się, że to właśnie on będzie w tym sezonie podstawowym bramkarzem drużyny Lópeza de Lermy. Klub ma do niego pełne zaufanie.
19-latek błysnął w ostatnim sparingu. Castilla przez większość spotkania kontrolowała przebieg gry, ale w końcówce to Mirandés zaatakowało. Wtedy Javi przyszedł drużynie rezerw na ratunek. Bronienie w Realu Madryt nie jest łatwe, bo przez większość meczu zwykle jesteś bezrobotny, ale przychodzi taki moment, gdy musisz wykonać swoją pracę i zachować koncentrację. Właśnie opanowanie i świetne parady najlepiej opisują Javiego Navarro.
AS informuje, że klub ufa swojemu wychowankowi, ale nie spieszy się w jego sprawie. Thibaut Courtois ma ważny kontrakt i jest kluczowym zawodnikiem Realu Madryt, więc priorytetem klubu jest to, aby Javi Navarro zdobywał doświadczenie, grając regularnie. W zeszłym sezonie, grając w Juvenilu A, zaliczył też trzy mecze dla Castilli, kiedy Fran González był na Mistrzostwach Świata U-20. Fran odszedł tego lata do Sevilli i pozostawił po sobie pustą bramkę. Zarówno Mestre, jak i Javi chcą w niej stanąć, jednak wszystko wskazuje na to, że to Navarro zostanie nowym pierwszym portero Castilli.
Od czasów Ikera Casillasa, żadnemu wychowankowi nie udało się zaistnieć w bramce pierwszego zespołu Realu Madryt. Klub jest przekonany, że Javi ma odpowiednie umiejętności i potencjał, by stać się kolejnym wielkim golkiperem w historii Królewskich. Dawno minęły już czasy Kiko Casilli, Antonio Adána i innych bramkarzy, którzy, choć grali w pierwszej drużynie, nigdy nie wywalczyli sobie miejsca w jedenastce na stałe. Na konferencji prasowej przed mundialem Courtois stwierdził: „W pewnym momencie Real Madryt będzie musiał pomyśleć o moim następcy…”. Javi Navarro jest uważany za jednego z kandydatów do zastąpienia legendarnego Belga.
Błyszczenie, gdy nadaży się okazja. To droga, którą powinien podążać każdy młody piłkarz Realu Madryt, a 19-letni bramkarz właśnie to zrobił w ostatniej Lidze Młodzieżowej UEFA. Jego moment nadszedł w półfinale przeciwko PSG. Gdy mecz zakończył się rzutami karnymi, oczy całego świata zwrócone były na niego. Efekt: trzy obrony i awans do finału. Był to występ, który sprawił, że wszyscy poznali jego nazwisko.
AS przypomina, że nie był to jego ostatni magiczny moment w tym turnieju. W finale przeciwko Club Brugge, po remisie 1:1, tytuł miał rozstrzygnąć się w serii jedenastek. Zrobienie czegoś raz może być fartem, ale dwa razy, nie. Kolejne dwie obrony Navarro i Real Madryt został triumfatorem Ligi Młodzieżowej po raz drugi w historii.
Álvaro Gómez-Rey, trener, który trenował już wielu wychowanków Realu, stwierdził kiedyś dla dziennika AS: „Javi Navarro zajdzie tak daleko, jak będzie chciał”. Nikt, kto go zna, nie odważy się postawić mu ograniczeń. W szkółce, która w ostatnich latach nie wychowała bramkarzy na miarę Realu Madryt, teraz zacierają ręce z radości na widok perełki, którą mają. Krok po kroku. To motto klubu. Potencjał gracza jest, ale szybkie nie zawsze są najlepszą decyzją. Na razie kolejnym wyzwaniem Javiego jest zostanie pierwszym golkiperem Castilli, której celem jest awans do Segunda División.
W ostatnim czasie AS informował, że to Sergio Mestre będzie pierwszym bramkarzem Castilli w tym sezonie. Wszystko wskazuje jednak na to, że okres przygotowawczy zmienił optykę trenera rezerw Realu Madryt.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się