REKLAMA
REKLAMA

Mourinho stawia na Dumfriesa

Holender wystąpił we wszystkich dotychczasowych trzech meczach przedsezonowych, rozegrał łącznie 210 minut i prawdopodobnie na początku sezonu ligowego to on będzie podstawowym prawym obrońcą Realu.

REKLAMA
REKLAMA
Mourinho stawia na Dumfriesa
Denzel Dumfries. (fot. Getty Images)

Álvaro de Miguel z dziennika AS zwraca uwagę, że Denzel Dumfries zagrał we wszystkich meczach pretemporady, na które był dostępny. Od razu wszedł do akcji, to prawdziwy żołnierz Mourinho. Nawet gdy Trent dostał szansę gry, Holender pozostał na boisku. Jest filarem obrony i ataku; jednym z tych zawodników, którzy wydają się urodzeni do pracy pod okiem portugalskiego trenera. Wszystko wskazuje na to, że Dumfries będzie podstawowym prawym obrońcą Realu w meczu z Espanyolem.

REKLAMA
REKLAMA

Przeciwko Fiorentinie Holender zaliczył 75 minut, partnerując Trentowi na prawym skrzydle i zaczął pokazywać swoją siłę. Tydzień później zagrał w pierwszej połowie przeciwko Ferencvárosowi, a w zeszłą środę dostał pełne 90 minut przeciwko Deportivo. W tym ostatnim meczu był pewnym punktem zespołu, a koledzy wrzucali do niego piłkę przy rzutach rożnych. Co więcej, pokazał swoje niezadowolenie z niskiego prowadzenia, próbując aż do końcowego gwizdka powiększyć przewagę Królewskich.

AS podsumowuje, że w ciągu tych 210 minut Denzel na boisku pokazał swoją imponującą siłę fizyczną, udowadniając solidność w obronie i wykonując niebezpieczne rajdy do przodu, pomagając w tworzeniu akcji ofensywnych.

Po odejściu Carvajala Real Madryt potrzebował solidnego następcy. Klauzula odstępnego Dumfriesa w wysokości 20 milionów euro sprawiła, że ​​jego pozyskanie stało się prawdziwą okazją. Defensor dołączył do treningów 28 lipca i dzięki dyscyplinie taktycznej oraz sile defensywnej od pierwszego dnia zdobył zaufanie trenera. Jego występy w pierwszych meczach Realu Madryt dowiodły słuszności jego transferu. Co więcej, rywalizacja między dwoma prawymi obrońcami będzie korzystnym rozwiązaniem dla Mou.

REKLAMA
REKLAMA

Co więcej, portugalski trener dwukrotnie testował obu bocznych obrońców razem na boisku (przeciwko Fiorentinie i Deportivo). Obecność Holendra pozwala na nową taktykę, mającą na celu zabezpieczanie przestrzeni za plecami Trenta. Dzięki swojej pracowitości były zawodnik Interu może grać jako cofnięty boczny obrońca, pozwalając Anglikowi wyprowadzać ataki drużyny. W obronie tworzą system z dwoma bocznymi obrońcami, który sprawia, że ​​prawa flanka jest zablokowana dla rywali.

AS zwraca uwagę, że Dumfries przybył do Madrytu w formie godnej pozazdroszczenia. Wygląda na to, że świadomy trudnej rywalizacji, jaka go czekała, gruntownie przygotował się latem, o czym świadczy jego zdolność do rozegrania tak wielu minut od samego początku. Dumfries i Trent mają różne zalety: podczas gdy Anglik dysponuje jakością techniczną, której niewielu na świecie może dorównać, pochodzący z Rotterdamu zawodnik emanuje żywiołowością i fizycznością. Daje to sztabowi szkoleniowemu opcje wystawienia jednego lub drugiego w zależności od stylu najbliższego rywala.

Wydaje się, że to Holender zacznie od początku mecz z Espanyolem. Jednak w Realu Madryt nie można spocząć na laurach, a na miejsce w składzie trzeba sobie zapracować tydzień po tygodniu. Warto też zauważyć, że Dumfries m 188 cm wzrostu i stanowi dla rywala poważne zagrożenie w powietrzu (w czasie gry w Interze zdobył 8 bramek głową). To wymarzony boczny obrońca Mourinho: pracowity w defensywie, dobry z piłką przy nodze i zdolny do pomocy w ataku. Trener zaciera ręce z ekscytacji.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA